- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4329
26 maja weszło w życie rozporządzenie w sprawie szkoleń dla kierujących pojazdami uprzywilejowanymi. Już po trzech tygodniach zwolniono z nich dwie grupy zawodowe
To oznacza, że starosta wyda zezwolenie na kierowanie pojazdem uprzywilejowanym każdemu nowemu kierowcy, który ukończył 21 lat, ma prawo jazdy, zaświadczenia od lekarza oraz psychologa. Wszystko za sprawą kolejnej nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami (Dz.U. z 2011 r. nr 30, poz. 151 ze zm.), która weszła w życie w czwartek.
Ustawa odsuwa obowiązek ukończenia kursów dla kierowców pojazdów uprzywilejowanych do 4 stycznia 2016 r.
To kolejna grupa kierowców pojazdów uprzywilejowanych, która nie musi, wbrew wcześniejszym ustaleniom, przechodzić szkoleń w ośrodkach doskonalenia techniki jazdy (ODTJ) stopnia wyższego. Wcześniej zrezygnowano z tych wymogów w stosunku do kierowców pojazdów uprzywilejowanych państwowych służb (policji, wojska, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, wywiadu i kontrwywiadu, Służby Więziennej, Inspekcji Transportu Drogowego czy Państwowej Straży Pożarnej).
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 1850
- Jest szansa na ponowne uruchomienie podstacji pogotowia ratunkowego w Piwnicznej-Zdroju - twierdzi Józef Zygmunt, dyrektor Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego.
Nadzieje na powrót ambulansu do uzdrowiska wzbudziły starania wojewody małopolskiego Jerzego Millera, który wystąpił do Ministerstwa Zdrowia o fundusze na dodatkowe 10 zespołów ratunkowych dla województwa małopolskiego.
- Jeden zespół miałby trafić do Piwnicznej - potwierdza Jan Brodowski z biura prasowego wojewody. Liczy, że pieniądze na ten cel znajdą się w przyszłorocznym budżecie.
Do decydentów z województwa przemówiły statystyki. Wynika z nich, że likwidacji piwniczańskiej podstacji pogotowia w lipcu 2011 r., czas dotarcia karetki do chorego wynosi tam 33-40 minut. Tymczasem norma obowiązująca w ratownictwie medycznym określa, że nie powinno to trwać nie dłużej niż kwadrans.
- Na szczęście nikt z tego powodu nie umarł - podkreśla Józef Zygmunt. - Można sobie jednak wyobrazić, że w przypadku ataku serca czy udaru mózgu, kiedy o życiu decydują minuty, pacjent nie miałby większych szans na przeżycie.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2461
Koordynacja działań służb ratunkowych może stać się znacznie łatwiejsza dzięki aplikacji opracowanej przez studentów Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie. Swoje rozwiązanie młodzi innowatorzy zaprezentują w lipcu na światowych finałach Imagine Cup.
Zespół FRONT z Wydziału Cybernetyki WAT w składzie: Marcin Cieślewicz, Artur Stachurski, Marcin Perka i Kamil Krajewski, swoją aplikacją pokonał setki konkurentów z różnych krajów świata. FRONT będzie jednym z trzech zespołów, które od 8 do 11 lipca na światowych finałach konkursu technologicznego Imagine Cup w Petersburgu zawalczą o nagrodę w kategorii Windows Phone Challenge.
W czasie dużego wypadku, pożaru czy katastrofy, współpraca różnych służb ratunkowych jest trudna - jednostki policji, straży pożarnej czy pogotowia, mogą np. nie wiedzieć nic o wzajemnym położeniu, ile jest osób poszkodowanych, gdzie one się znajdują lub gdzie kierować ratowanych. Koordynację ich działań ma zapewnić aplikacja COPE (Common Operational Picture Environment), która wykorzystuje możliwości, jakie dają nowoczesne technologie, m.in. GPS, smartfony, tablety czy rzeczywistość rozszerzona.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 1819
To w ramach akcji "Nie zabijaj, pozwól żyć", która ma promować bezpieczną jazdę na dwóch kółkach.
Pod Urząd Wojewódzki w Szczecinie zjechało około 200 motocyklistów. Organizatorzy upozorowali wypadek i pokazywali jak ratować ludzkie życie.
Mariusz Cyrulewski z OSP Szczecin mówił, że każdy z nas może pomóc, wystarczy zawiadomić pogotowie, zadbać o własne bezpieczeństwo i udrożnić drogi oddechowe u poszkodowanego. To już uratowałoby 1/3 ofiar na polskich drogach.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2832
- Wiedziałem, że nie mogę spanikować - mówi 21-letni Przemek, który przez 20 minut reanimował swoją porażoną piorunem koleżankę. Nie miał szkolenia z pierwszej pomocy, ale miał zimną krew i głowę na karku, więc słuchał przez telefon dyspozytorki pogotowia. Robił co mógł, żeby uratować dziewczynie życie.
Dwie dziewczyny zostały rażone piorunem. Nim na miejsce dotarło pogodowe, ich przyjaciel - Przemek Wójtowicz - przez 20 minut reanimował jedną z nich.
Do wypadku doszło w piątek wieczorem, gdy dwie dziewczyny wracały do domu od koleżanki. Szły ścieżką wzdłuż torów. Piorun poraził je jednocześnie - obie straciły przytomność. Pierwsza ocknęła się Sylwia, która od razu zdzwoniła po kolegę. Twierdzi, że wybrała Przemka, gdyż "ten zawsze pomaga, gdy ktoś jest w potrzebie". Jest dla niej jak starszy brat.
