- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 1909
Radna Lidia Markowska wnioskuje o dodatkową karetkę pogotowia, która obsługiwałaby powiat oławski - informuje gazeta-olawa.pl
- Mieszkańcy naszego miasta proszą o interwencję, w sprawie przydzielenia dodatkowej karetki pogotowia, obsługującej mieszkańców miasta i powiatu w godzinach nocnych - mówi Lidia Markowska, radna oławskiej Rady Miejskiej. - Są tylko trzy karetki, obsługujące powiat oławski - dwie w Oławie i jedna w Jelczu-Laskowicach. W nocy jeżdżą natomiast tylko dwie. Nasz powiat liczy ponad 73 tysiące mieszkańców, blisko jest autostrada, na które często dochodzi do wypadków.
Radna napisała do burmistrza i przewodniczącego Rady Miejskiej z prośbą o poparcie wniosku. Przypomniała, że w czasie otwarcia Szpitalnego Oddziału Ratunkowego obiecywano nową karetkę.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2538
Dyspozytorka pogotowia wezwała na pomoc straż, bo karetki nie było w mieście - relacjonuje serwis dolnoslaskie.naszemiasto.pl. Zmarły dwie osoby. Czy zabezpieczenie ratunkowe w Oleśnicy jest wystarczające?
To były dwie dramatyczne walki stoczone o ludzkie życie. Obie przegrane. Czy mężczyźni mieliby szansę na przeżycie, gdyby zespół ratownictwa medycznego był wtedy Oleśnicy? - Nie nam to oceniać - zastrzega Sławomir Pieprzyk, oficer prasowy oleśnickiej straży. To właśnie strażacy zostali zaalarmowani przez dyspozytorkę pogotowia, że potrzebna jest pomoc.
Karetka za miastem
- Dostaliśmy informację, że dyżurna pogotowia nie ma do dyspozycji zespołu ratowników, a zagrożone jest ludzkie życie - relacjonuje Pieprzyk. Taka informacja wpłynęła w piątek późnym wieczorem. Kiedy straż pojawiła się przy ul. 11 Listopada, pomocy mężczyźnie, który był nieprzytomny, udzielali policjanci. -Przejęliśmy 44-latka, zaczęła się walka o jego życie przy użyciu defibrylatora - mówi rzecznik straży. - Niestety, przegraliśmy ją. Lekarz, który przyjechał na miejsce, stwierdził zgon.
Niemal do identycznej sytuacji doszło dzień później w sobotę rano. Tym razem strażaków wezwano do nieprzytomnego 68-latka przy ul. Rycerskiej, który zasłabł w toalecie. Karetka znów była poza Oleśnicą. - Byliśmy na miejscu po czterech minutach, użyliśmy defibrylatora, lekarz, który przybył na miejsce, nie miał żadnych zastrzeżeń do pracy strażaków - mówi Pieprzyk. Niestety, i tego pacjenta nie udało się uratować.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 1888
Jak informuje gk24.pl kołobrzeska filia Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego ma nowy ambulans. Mercedesa, z mocniejszym silnikiem, automatyczną skrzynią biegów i ergonomicznym wnętrzem.
Dziś, na uroczyste przekazanie samochodu, przyjechał do Kołobrzegu dyrektor WSPR, Roman Pałka. – Gratuluję i mimo wszystko życzę, by był wykorzystywany jak najrzadziej – mówił w stronę kołobrzeskiej załogi.
Dyrektorowi towarzyszyła m.in. Anna Mieczkowska, kołobrzeżanka, członek zarządu województwa, odpowiedzialna także za sprawy medyczne: - Bardzo się cieszę, że ten ambulans trafił właśnie do Kołobrzegu. W ciągu ostatnich 3 lat z funduszy WSPR udało się zakupić 38 ambulansów. Do Kołobrzegu trafia jeden z 12 ostatnio kupionych, które zasiliły 9 powiatów naszego województwa. Dla mieszkańców powiatu kołobrzeskiego, nowy nabytek tutejszej filii to podniesienie poziomu bezpieczeństwa i wzrost jakości usług świadczonych w ramach ratownictwa medycznego.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4605
Jak informuje portal miastokolobrzeg.pl, dzisiaj rano pan Grzegorz, ratownik z posterunku w Rymaniu, zamiast przystąpić do pracy i ratowania ludzkiego zdrowia i życia, zaliczył uderzenie stalową rurką prosto w głowę. Na szczęście żyje.
Koledzy pana Grzegorza, też ratownicy, pamiętają swojego kolegę leżącego na ziemi i krwawiącego obficie z rany na głowie. Ten, który wybiegł pierwszy, gdy zobaczył co się dzieje, rzucił się na przeciwnika, próbując go obezwładnić i odciągnąć od kolegi, który był okładany razami. Drugi, gdy zobaczył rannego kolegę, zaczął mu udzielać pomocy. Napastnik jednak się wyrwał, zadając ciosy drugiemu ratownikowi. Wsiadł do swoje ciężarówki i odjechał. Ranny w głowę mężczyzna przeżył. Trafił do Szpitala Regionalnego w Kołobrzegu, gdzie zszyto mu głowę.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 1698
Czy skrajnie zmęczony komandos potrafi sprawnie zatamować krwotok? Odpowiedź na to pytanie ma dać wojskowym lekarzom Maraton Komandosa, który odbędzie się w sobotę w Kokotku koło Lublińca - informuje onet.pl
„Około 60 procent zgonów możliwych do uniknięcia na polu walki to zgony spowodowane wykrwawieniem z powodu masywnych krwotoków z uszkodzonych kończyn” - wyjaśniła ppor. lek. Magdalena Kozak z Zakładu Medycyny Pola Walki Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie.
Ratowanie osoby, która w wyniku odniesionych obrażeń poważnie krwawi, to walka z czasem. Jeśli nie uda się zatamować krwotoku, ranny może się wykrwawić w ciągu kilkudziesięciu sekund. Podstawowym środkiem opatrunkowym, który posiada każdy żołnierz, jest staza taktyczna – opaska uciskowa do tamowania krwotoków z kończyn. „Dlatego tak ważna jest umiejętność prawidłowego jej zakładania, właśnie to będziemy badać podczas Maratonu Komandosa” - dodała ppor. Kozak.
W biegu weźmie udział ponad 500 zawodników w tym ponad 20 z zagranicy – żołnierzy, ale także funkcjonariuszy innych służb mundurowych. Tuż po przebiegnięciu linii mety ochotnicy będą mogli sprawdzić, jak sprawnie potrafią założyć opaskę. Medycy zbadają, czy opaska uciskowa została założona prawidłowo i czy krwawienie ustałoby.
