Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Limanowska prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci 88-letniej pacjentki, która ponad godzinę czekała na przewiezienie jej z limanowskiego szpitala na oddział kardiologiczny szpitala w Nowym Sączu. Kobieta trafiła z zawałem do limanowskiego szpitala, ponieważ w nocy poczuła silne kłucie w sercu. Pogotowie w 10 minut zjawiło się u kobiety. Początkowo 88-latka nie chciała zgodzić się na wyjazd do szpitala, ale ratownikom udało się ją do tego przekonać.

Limanowscy lekarze uznali jednak, że nie są w stanie pomóc kobiecie i konieczna jest jej hospitalizacja na oddziale kardiologii inwazyjnej w Nowym Sączu. Zorganizowanie transportu zajęło jednak dwie godziny.
Długie poszukiwanie karetki
- Niestety, okazało się, iż będące w dyspozycji szpitala karetki transportowe realizowały w tym czasie inne zlecenia. Do transportu chorej nie można było użyć karetek systemu ratownictwa medycznego, z uwagi na fakt, iż jest to - w ocenie Ministerstwa Zdrowia - niedopuszczalne na gruncie przepisów ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Karetki systemu mają być bowiem wykorzystywane do działań ratowniczych. To dlatego dyspozytor tarnowskiej stacji nie mógł do transportu zadysponować karetki ratownictwa medycznego - tłumaczy w oświadczeniu opublikowanym na stronie limanowskiego szpitala jego dyrektor Marcin Radzięta.

Zapewnia też, że szpital szukał wolnej karetki. Udało się ja znaleźć po ponadgodzinnych poszukiwaniach.

 

Na pomoc było za późno
Gdy 88-latkę przewieziono w końcu do nowosądeckiego szpitala, na pomoc było już za późno.

Czytaj więcej: krakow.gazeta.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Komentarze  

rm poznań
+15 #1 rm poznań 2013-01-30 00:47
przykro mi z zaistniałej sytuacji, gdyż każda śmierć nie jest łatwa i przyjemna... ale gdyby wysłano zespół RM do transportu między szpitalami i w tym samym czasie wydarzył się wypadek gdzie byłby potrzebny zespół, powstałby kolejny skandal gdzie była karetka i jakim prawem wykonywała transport! Niestety wina jest systemu, a co za tym idzie ilości zespołów...
Zgłoś administratorowi
ww61
-11 #2 ww61 2013-01-31 15:37
Jak można bez echa wypisywać takie bzdury.Karetka systemu ma obowiązek zawieźć pacjenta z miejsca zachorowania do szpitala prowadzącego program szybkiej interwencji kardiologicznej czy neurologicznej gdy jego stan na to pozwala tak samo jak w przypadku podejrzenia urazu wielonarządoweg o gdy pacjent jest stabilny a najbliższy szpital nie jest w stanie zapewnić odpowiednich procedur no i gdy LPR nie ma możliwości współpracować.T ak to się odbywa w rejonie w którym pracuję.Jeśli u Was jest inaczej przyjmijcie to do wiadomości bez niepotrzebnej popartej przepisami krytyki.W końcu chodzi o czyjeś życie,nawet może się zdarzyć kogoś wam bliskiego
Zgłoś administratorowi
rmslask
+6 #3 rmslask 2013-02-01 12:03
ww61... widze, ze z tego co piszesz to pracujesz w dziurze, gdzie nie ma pomyslu na wykorzystanie karetek systemowych a szpitale oszczedzaja srodki na transport. przeczytaj co komentowales i zastosuj sie do tego.... pacjent bedac w szpitalu JEST pod fachowa opieka... a ten ktory czeka w domu na ZRM, NIE...
Zgłoś administratorowi
ww61
-12 #4 ww61 2013-02-01 15:02
Idąc twoim tokiem myślenia bardzo dobrze,że pacjentów,którz y wymagają kwalifikowanej pomocy na oddziale specjalistyczny m karetki systemu przewożą z domu prosto do szpitala o wyższych referencjach bo jednym z ważniejszych czynników dających szansę na rokowania jest czas,może nawet słyszałeś o złotej godzinie.Nie wiem co w tym złego i dlaczego większą część kraju gdzie właśnie tak się postępuje nazywasz dziurą
Zgłoś administratorowi
Darth Vader
0 #5 Darth Vader 2013-02-03 07:18
Z tekstu artykułu wynika, że problemem był transport międzyszpitalny a nie złe postępowanie zespołu ratownictwa medycznego.
Zgłoś administratorowi
ww61
-2 #6 ww61 2013-02-03 13:42
No widzisz kolego Darth Vader,z tekstu artykułu wynika...,a ze słów mojego przedmówcy wynika i słusznie,że pacjent oczekujący w domu na przyjazd ZRM nie jest pod fachową opieką.Dlatego dla dobra pacjenta powinien on z domu trafić prosto do szpitala o wyższych referencjach.Wc zoraj świeży udar przewieźliśmy prosto do szpitala prowadzącego program i wcale w tym postępowaniu nie chodziło o transport między szpitalny i o oszczędności środków na jego utrzymanie a o dobro pacjenta
Zgłoś administratorowi
marcin1975rm
+4 #7 marcin1975rm 2013-02-03 15:24
Myślę, że każdy ratownik medyczny wie o tym, gdzie ma transportować pacjenta z zawałem czy udarem. Tutaj jednak chodziło o transport międzyszpitalny . A ponieważ ten zawalił, ktoś stara się winą obarczyć rozwiązania systemu PRM.
Zgłoś administratorowi

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account