Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

O ogromnym szczęściu może mówić 60-latek, u którego doszło do zatrzymania akcji serca. Mężczyzna mieszkał w jednym w hoteli w okolicach Wadowic, gdzie akurat odbywało się sympozjum z udziałem ratowników medycznych oraz kardiologów.

Obsługa hotelu, która znalazła nieprzytomnego mężczyznę, natychmiast zaalarmowała lekarzy uczestniczących w sympozjum. Po blisko półgodzinnej reanimacji, kontynuowanej przez zespół pogotowia z Wadowic, udało się przywrócić krążenie. Mężczyzna został przewieziony do szpitala.

Mieliśmy uczyć ratowników medycznych nowości w postępowaniu w zawale serca w teorii, ale życie jak zwykle zaskakuje. Mężczyzna miał dużo szczęścia. Gdyby nie obecność kadry medycznej w hotelu, ciężko chory człowiek nie miałby szans na przeżycie - mówi dr hab. Stanisław Bartuś z Instytutu Kardiologii Collegium Medicum UJ. Mam nadzieję, że ta historia skończy się pomyślnie - dodaje.

Źródło: rmf24.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Komentarze  

ww61
0 #1 ww61 2012-12-16 20:49
Rozumiem,że lekarze nie dopuścili ratowników medycznych do pacjenta.I to zapewne z powodu ich niewiedzy bo lekarze mieli uczyć ratowników medycznych a nie doskonalić ich umiejętności.Kt o wie,może w karetce S role by się odwróciły...
Zgłoś administratorowi
Darth Vader
+1 #2 Darth Vader 2012-12-20 09:21
Ciekawy jestem, jak to jest mieszkać "przepadkiem"... ;-)
Ps. Ciekawe, czy zastosowali wytyczne AHA czy ERC...
Zgłoś administratorowi

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account