- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 1615
SANOK / PODKARPACIE. Za nami szóste już Sanockie Lato
Podwórkowe. W tym roku było częścią projektu „Bezpieczniej dla mnie i
miasta”, na który Miasto Sanok pozyskało dofinansowanie z budżetu
państwa, w ramach programu „Razem bezpieczniej”.
Sanockie Lato Podwórkowe to realizowany podczas wakacji i finansowany przez Urząd Miasta Sanoka program odpowiednio przygotowanych i dobranych zajęć ruchowych, plastycznych, sprawnościowych, edukacyjno – profilaktycznych, na świeżym powietrzu. Projekt jest przeznaczony dla dzieci i młodzieży, pozostających podczas wakacji w domach.
W tym roku zajęcia odbywały się na 9 sanockich podwórkach, trzy razy w tygodniu, przez 2 godziny. Wzięło w nich udział 400 dzieci, które pod opieką 18 wychowawców podwórkowych, pedagoga ulicy i liderów akcji, uczestniczyły w 972 godzinach zajęć. Wychowawcy prześcigali się w wymyślaniu ciekawych form rozrywki dla swoich podopiecznych, stąd zabawy typu: „Miotła czarownicy”, „Papierowa awantura”, „Miss i Mister Mumia”, „Piegusek”, „Brokatowe potworki”, czy „Szalone serwetki”. Na podwórkach rozdano 4023 butelki wody, 400 kartoników soku, 240 lizaków i 240 sztuk wafelków.
Więcej: esanok.pl
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2157
Gazeta Krakowska przeprowadziła wywiad z Robertem Gałązkowskim, dyrektorem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Przykro Panu jest, gdy pacjent mówi, że uratowało go pogotowie, a nie ratownik medyczny?Być może postrzeganie ratownika medycznego jest takie, bo to najmłodszy zawód medyczny. Dopiero w 1992 r. zaczęliśmy profesjonalizację kadrową. Zaś w tym roku był ostatni nabór do dwuletnich szkół kształcących ratowników. Od 2014 r. każdy zainteresowany tym zawodem, będzie musiał skończyć studia. Proces profesjonalizacji trwa.
Wielu wciąż uważa, że ratownik to taki sanitariusz.
Niestety tak.
Potrzebujemy jeszcze kilku lat dla wypromowania zawodu. W mediach często pokazywane są słabe strony systemu ratownictwa medycznego. Tymczasem w ciągu kilkunastu lat zaszły olbrzymie zmiany: kiedyś w karetce jeździł lekarz, kierowca i sanitariusz, czyli udzielić fachowej pomocy medycznej mogła jedna osoba z trzyosobowego składu. Dzisiaj w specjalistycznej karetce jest lekarz i dwóch ratowników: każdy z nich jest uprawniony do udzielania pomocy choremu.
Więcej: gazetakrakowska.pl
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 1716
Karetka, która miała przewieźć pacjentkę ze szpitala w Jaroszowcu do olkuskiej placówki na konsultacje, przyjechała aż z Krakowa. Lekarze i pracownicy pogotowia z powiatu olkuskiego nadal nie wiedzą, jak organizować transport chorych po wejściu w życie nowych przepisów dotyczących ratownictwa medycznego.
Do zdarzenia doszło w ubiegłą niedzielę w godzinach wieczornych. 83-letnia pacjentka z podejrzeniem ostrego zespołu wieńcowego wymagała pilnych konsultacji. - Zadzwoniłam do szpitala w Olkuszu, czy mogą ją przebadać u siebie. Zgodzili się - opowiada Zdzisława Szczygieł, lekarka, która miała wtedy dyżur. I wtedy zaczęło się poszukiwanie karetki, potrzebna była taka z lekarzem i ratownikiem.
Więcej: gazetakrakowska.pl
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2256
Sieć dronów z defibrylatorami chce zainstalować w miastach niemiecki producent sprzętu medycznego, czytamy w serwisie Sfora.pl
Dzięki aplikacji na telefon komórkowy każdy będzie mógł wezwać tzw. defikopter do osoby z atakiem serca. Maszyna po odebraniu sygnału z lokalizacją natychmiast wystartuje, aby nieść pomoc. Urządzenie do reanimacji opadnie na spadochronie w pobliżu miejsca, skąd wysłano wezwanie. Przedstawiciele firmy proponują stworzyć sieć dronów z defibrylatorem w pobliżu zatoczonych śródmieść czy na obiektach sportowych.
Tak w praktyce może wyglądać wykorzystanie dronów jako transporterów do AED.
Fot. Defikopter - mobilny defibrylator AED (materiały prasowe)
Źródło, więcej zdjęć: sfora.pl
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 1611
Portal Rynekzdrowia.pl informuje, że wzdłuż opolskiego odcinka A4 jest 14 wjazdów awaryjnych. To właśnie nimi, w razie wypadku, mogą dostać się na autostradę ratownicy. Opolski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przekazał służbom ratowniczym piloty do zdalnego sterowania bramami na wjazdach awaryjnych.
Michał Wandrasz z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Opolu powiedział, że rozdano w sumie 180 urządzeń - głównie policjantom, strażakom i pogotowiu ratunkowemu, ale również inspekcji transportu drogowego oraz celnikom. Nie muszą przejeżdżać przez węzły i stojące tam punkty poboru opłat, co skraca dojazd do potrzebujących.

