Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów Ewy Kopacz, pod flagą NSZZ Solidarność odbyła się pikieta, której celem był przemarsz w okolice pałacu prezydenckiego. Protestują: pielęgniarki z całego kraju, ale również ratownicy medyczni, przedstawiciele inspekcji sanitarnej, pomocy społecznej oraz pomniejszych grup zawodowych, które według zgromadzonych są dyskryminowane. - Chcemy nagłośnić, że nic z obietnic rządu nie zostało wprowadzone w życie - poinformował portal Polskatimes.pl

"Odwróćcie się w stronę kancelarii plecami, tak jak rząd się odwraca od was" - nawoływała przewodnicząca zgromadzenia Maria Ochman, która tym
samym otworzyła pikietę. "Udamy się stąd do prezydenta aby podziękować mu za niezrealizowanie obietnic", "Chcemy pokazać przed wyborami ile rząd zrealizował obietnic" - mówiła Ochman. Po czym poprosiła kilku pomocników w tekturowych maskach z podobiznami Donalda Tuska i Ewy Kopacz o wystawienie "worków obietnic". To zwykłe czarne worki z naklejonymi hasłami przedwyborczymi: spokojna starość emeryta, dialog społeczny, podwyżki dla służby zdrowia, powroty z emigracji itp.

Następnie skomentowała, że worki są lekkie, bo puste, jak obietnice rządu. Potem przewodniczący strajku rolników, którzy od 49 dni strajkują pod kancelarią, senator Jerzy Chróścikowski nawoływał pikietujących do postawienia tuż obok rolników swojego miasteczka. Dlaczego akurat we wtorek odbywa się to zgromadzenie? - Na dzisiaj przypada światowy dzień zdrowia, póki co tylko pikietujemy, choć mamy plany i będziemy ustalać, kiedy rozstawimy swoje miasteczko - mówi Agencji Informacyjnej Polska Press jedna z pielęgniarek. Dorota Walczak, która reprezentowała grupę sanepidową, prosiła o godne wynagrodzenie, bo obecnie sięga ono 1350 zł netto. Tyle zarabiają pracownicy, którzy mają wyższe wykształcenie i trzydziestoletnie doświadczenie zawodowe. W dodatku wciąż muszą podnosić swoje kwalifikacje, żeby nie zostać zwolnionym.

Hasła tej grupy zawodowej to m.in.: "Chcesz żyć w bidzie, pracuj w sanepidzie" czy "Pensja żebraka, emerytura na lizaka". Nie chciał komentować sytuacji jeden z ratowników medycznych, który był ubrany w tekturowej masce z twarzą prezydenta Bronisława Komorowskiego. Bardziej rozmowny był jego kolega "po fachu": - Szpital jest jak ludzki organizm. Jeżeli któraś komórka nie funkcjonuje jak należy, np. pracownicy porządkowi nie wyrzucają śmieci lub nie działa kuchnia, paraliżuje to działania całego szpitala - mówi Marcin, ratownik medyczny z województwa opolskiego.

- Lekarze czy pielęgniarki pójdą i sobie wywalczą co chcą, a my jesteśmy tu po to żeby nagłośnić i wspomóc te najbardziej dyskryminowane grupy zawodowe, które muszą ciężko pracować za najniższe krajowe płace. Moi koledzy biorą urlopy podczas których zamiast wyjechać z rodzinami na wakacje, jadą za granicę żeby zarobić godziwe pieniądze - kontynuuje Marcin. - Ratownik medyczny żeby zarobić pieniądze wystarczające do utrzymania rodziny, zwykle pracuje na półtora etatu, a nawet dwa. Czy to jest normalne? Podobnie kuriozalnie wygląda sprawa płac. Gdy nowa osoba bez żadnego doświadczenia przychodzi po szkole do pracy jako np. pielęgniarka od razu zarabia tyle samo, a nawet więcej niż osoba na takim samym stanowisku z 30-letnim doświadczeniem. Nie chcę zabierać młodym, ale płaćmy godziwie też tym doświadczonym - mówi około 40-letni postawmy Marcin.

Więcej: polskatimes.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account