Motocykl ratunkowy w Rybniku, kupiony cztery lata temu dzięki hojności rybniczan, a od ponad trzech lat zamknięty na cztery spusty w szpitalnym garażu, w końcu wyjedzie na ulice - poinformował dziennikzachodni.pl
Motocykl ratunkowy w Rybniku, który kosztował 130 tys. zł, zostanie przekazany przez szpital w użyczenie Rybnickiemu Sztabowi Ratownictwa, czyli stowarzyszeniu o charakterze społecznym, zajmującemu się m.in. zabezpieczaniem imprez. A to oznacza, że po raz pierwszy od kilku lat posłuży celom, dla których został kupiony. Na dwóch sporo wartych kółkach ratownicy medyczni w końcu spieszyć będą z pomocą!
- Rada Społeczna Szpitala podjęła decyzję o użyczeniu motocykla Rybnickiemu Sztabowi Ratownictwa. Już wcześniej wiedzieliśmy, że w strukturach pogotowia motocykl nie może kursować, dlatego szukaliśmy podmiotu, któremu można go przekazać. Teraz się udało. Decyzja została podjęta bez sprzeciwu. Pozostaje już tylko czekać na odpowiednią uchwałę sejmiku województwa (właściciel szpitala w Rybniku - przyp. red.), ale z tym także nie będzie żadnych problemów. To formalność - mówi Grzegorz Wolnik, członek Społecznej Rady Szpitala w Rybniku oraz jednocześnie radny wojewódzki. Sejmik stosowną uchwałę podejmie prawdopodobnie jeszcze w sierpniu. A to by oznaczało, że pod koniec wakacji albo we wrześniu motocykl mieliby już do dyspozycji ratownicy z Rybnika. Takie rozwiązanie cieszy pomysłodawców akcji zakupu motocykla ratunkowego, czyli Bractwo Kurkowe.
Czytaj więcej: dziennikzachodni.pl
