Przepisy ograniczają udzielanie pomocy poszkodowanym
przez ratowników medycznych, a minister zdrowia zwleka z ich zmianą - jak informuje rp.pl
Misja wojskowa polskich żołnierzy w Afganistanie. Żołnierze jadą na pole walki. Podczas akcji jeden zostaje ranny. Wśród mundurowych jest też osoba z wiedzą z zakresu ratownictwa medycznego. Nie ma jednak leków przeciwbólowych, płynów udrażniających oddychanie ani sprzętu, bo formalnie nie może pomóc poszkodowanemu. Musi nawet posunąć się do tego, by ukraść medykamenty Amerykanom.
Luki w ustawie
Ten absurd powodują przepisy ustawy o państwowym ratownictwie medycznym. Nie pozwalają, by ratownik medyczny udzielał pomocy w wojsku. Według definicji jest tylko pracownikiem systemu ratownictwa, czyli pogotowia i szpitalnych oddziałów ratunkowych. Może zatem podawać niezbędne leki i wykonywać czynności medyczne tylko w karetce.
Czytaj więcej: rp.pl
