Bohaterska dziewczynka pomogła ratować rodzinę
- Pani nie zauważyła mojej rodziny i w nich wjechała - opowiada Ala, 11-letnia bohaterka, która po wypadku przytomnie wezwała do rannych karetkę.
"Był wypadek. (...) Mama leży na ulicy"
- Był wypadek. Samochód potrącił moją mamę, siostrze nic nie jest, brata coś boli, mama leży na ulicy - dziewczynka rzeczowo informowała dyspozytorkę centrum zarządzania kryzysowego
Dziewczynka, mimo strachu, potrafiła też dokładnie określić, gdzie doszło do dramatu.
- Jaka to miejscowość? - pytała dyspozytorka.
- Sulejów – odpowiedziała dziewczynka. Potem powiedziała, na jakiej ulicy doszło do wypadku. Zapytana przy jakim numerze jej rodzina została potrącona, odpowiedziała:
- O matko kochana... przy "Biedronce".
Czytaj więcej, posłuchaj nagrania: tvn24.pl
