Lotnicze Pogotowie Ratunkowe w Bydgoszczy stacjonuje w wynajmowanych pomieszczeniach na terenie bydgoskiego lotniska. Jest jedynym w województwie. Zatrudnia czterech ratowników, tyle samo pilotów i mechanika. Współpracuje z siedmioma bydgoskimi lekarzami.
Umowa LPR z lotniskiem wygasa w przyszłym roku. Co będzie dalej - oficjalnie jeszcze nie wiadomo. Ale nieoficjalnie wśród ratowników i lekarzy krąży informacja o przeprowadzce do Watorowa pod Chełmnem. LPR w Bydgoszczy ma bazę prowizoryczną, a chce zbudować stałą, za unijne pieniądze. Jak mówi Justyna Sochacka, rzeczniczka Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, na razie poszukiwana jest nowa lokalizacja, która umożliwi wybudowanie profesjonalnej bazy dla śmigłowców. Priorytetem jest spełnienie wymogów formalnych, dotyczących gruntu, umożliwiające wykorzystanie unijnych funduszy. Podobne powstały już m.in. w Krakowie czy Gdańsku.
Zdaniem pracowników bydgoskiego LPR przeprowadzka będzie błędem, bo aż w 90 proc. przypadków, LPR ląduje przy bydgoskich szpitalach: Bizielu, wojskowym, Juraszu a pomysł, by po dowiezieniu pacjenta do szpitala, wracać do bazy oddalonej np. o 50 km, to marnotrawienie publicznych pieniędzy wydawanych na paliwo na puste przeloty.
Więcej: rynekzdrowia.pl
