Strażacy coraz częściej są proszeni o wyważanie drzwi do mieszkań, żeby do seniorów, którzy stracili przytomność, mogło się dostać pogotowie.
W środę po południu w niewielkiej wsi Przechód koło Korfantowa aż dwa razy strażacy musieli specjalistycznym sprzętem otwierać drzwi do domów zamieszkanych przez starsze osoby - jak informuje nto.pl
- Sąsiada nie widzieliśmy od poniedziałku - opowiada jeden z mieszkańców. - Nie chodził do sklepu, nie wyjął listu ze skrzynki. Przez okno nic nie zobaczyliśmy, dlatego zawiadomiliśmy policję.
Strażacy znaleźli 55-letniego mężczyznę leżącego na podłodze. Niestety, już nie żył. Dwie godziny wcześniej na drugim końcu wioski wezwano pogotowie do kobiety. Ktoś przez okno zauważył, że leży na podłodze. Zasłabła, a jej rodzina była poza domem. Tu także straż musiała wyważać drzwi. Społeczeństwo Opolszczyzny szybko się starzeje. Starzy ludzie coraz częściej mieszkają samotnie. W razie ataku serca, udaru czy po prostu zasłabnięcia często nie mogą liczyć na pomoc domowników. Całe szczęście, gdy sąsiedzi zorientują się w porę.
- Od początku roku straż pożarna 53 razy otwierała drzwi do mieszkań na terenie całego województwa, głównie na prośbę policji albo ratowników medycznych - mówi bryg. Adam Janiuk, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej. - W ubiegłym roku takich zdarzeń było co najmniej 160.
Więcej: nto.pl
