Maciej Janiszewski na co dzień pracuje w zespole pogotowia w Krynicy
Zdroju. Trzy lata temu chęć ratowania życia zawiodła go aż na azjatyckie
pustynie.
Jest pan ratownikiem medycznym. Za mało adrenaliny w pracy, że
zdecydował się pan na wyjazd do pogrążonego krawą wojną Afganistanu?
Nie chodzi o adrenalinę. Gdy usłyszałem od kolegów, że polskie siły w
Afganistanie poszukują ratowników medycznych, dotarło do mnie, że
właśnie ktoś taki jak ja jest im potrzebny. Doświadczenie w pracy w
pogotowiu ratunkowym, ochotnik Górskiego Pogotowia Ratunkowego, z celem w
życiu, by każdego dnia nieść pomoc.
Więcej: gazetakrakowska.pl
