Zawodowi kontrolerzy biletów w autobusach i tramwajach KZK GOP - największego organizatora komunikacji miejskiej w aglomeracji katowickiej - zostali przeszkoleni z udzielania pierwszej pomocy. Jak mówią, ich praca często wymaga takich umiejętności.
Szkolenia, które objęły wszystkich 33 zawodowych kontrolerów, były elementem rozpoczętej w październiku kampanii „Zawód: kontroler”. Ta akcja to kolejna odsłona prowadzonych od kilku lat działań Komunikacyjnego Związku Komunalnego Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego, mających promować komunikację miejską, ocieplać wizerunek kontrolerów i wyjaśniać, że ich praca jest zajęciem trudnym, czasem nawet niebezpiecznym, ale przede wszystkim potrzebnym społecznie.
Rzeczniczka KZK GOP Anna Koteras wskazała, że kontrolerzy, podobnie jak inni pracownicy, są szkoleni pod kątem bezpieczeństwa i higieny pracy, również pierwszej pomocy. Aby jednak dysponowali możliwie świeżą i kompleksową wiedzą, jak pomagać w sytuacjach losowych czy wypadkach, zdecydowano o ich odrębnym przeszkoleniu. Chodziło przede wszystkim o to, by w razie potrzeby kontrolerzy faktycznie umieli udzielić pierwszej pomocy.
- W naszej pracy zdarzają się sytuacje, kiedy trzeba komuś pomóc, bo zasłabł, przewrócił się i zranił, zemdlał. One na szczęście nie są częste, ale warto wiedzieć co wtedy zrobić - ocenił kierownik referatu kontroli w KZK GOP Tomasz Musioł. On sam w swojej dwudziestoletniej karierze kontrolera np. dwukrotnie pomagał osobom z atakami padaczki.
W czasie poprzednich wakacji podobna trudna sytuacja zdarzyła się też kontrolerowi pracującemu wówczas w jednym z katowickich autobusów. Jedna z młodych pasażerek osuwała się na osobę obok; na pierwszy rzut oka wyglądała jakby spała. Kontroler zdecydował się pomóc, gdy nie reagowała na poszturchiwanie współpasażerki. Okazało się, że dziewczyna straciła przytomność. Pomogło zatrzymanie autobusu i kilkuminutowe wietrzenie pojazdu.
Kontrolerzy uważają, że w ich codziennej pracy potrzebna jest nie tylko sama umiejętność pierwszej pomocy, ale też wynikająca z niej pewność, że potrafi się pomóc.
- Nie można się bać, bo wtedy przegapi się moment, w którym można kogoś uratować. Uważam, że takie umiejętności obowiązkowo powinien posiadać każdy kontroler. Nigdy nie wiadomo, co się wydarzy podczas naszej pracy. Nie można być obojętnym i po prostu odwrócić się plecami lub wysiąść z autobusu czy tramwaju myśląc, że ktoś inny pomoże - ocenił jeden z kontrolerów, Sebastian.
Dwudniowe kompleksowe teoretyczne i praktyczne szkolenie (m.in. na specjalistycznych fantomach imitujących osoby w różnym wieku, również noworodki) przeprowadzili ratownicy medyczni z Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach.
Czytaj więcej: wiadomosci.onet.pl

Komentarze