Po Wrocławiu jeździ dziś wyjątkowo dużo karetek pogotowia, wiele z nich przemieszcza się na sygnale. Czy doszło do jakiegoś poważnego wypadku - dopytują internauci. Nie. Większość karetek uczestniczy w zawodach odbywających się we Wrocławiu w ramach XII Mistrzostw Polski w Ratownictwie Medycznym. Karetki jeździły dziś m.in. w okolicach Hali Ludowej, Sky Tower, pl. Teatralnego i Stadionu Miejskiego. Ale dlaczego na sygnale, skoro to ćwiczenia? - Wyjaśnia w swoim serwisie Gazetawroclawska.pl
Wrocławska drogówka od rana - za pośrednictwem naszego portalu - apeluje do kierowców o szczególną rozwagę, z uwagi na krążące po mieście karetki pogotowia ratunkowego biorące udział w mistrzostwach.
Mundurowi podkreślają, że kierowcy muszą być dziś szczególnie uważni, by nie doszło do żadnych kolizji i wypadków, bo pojazdów na sygnale rzeczywiście jest więcej niż na co dzień.
Tadeusz Szumiński, dowódca akcji ratunkowych w ramach mistrzostw Polski służb ratowniczych zarzeka się, że karetki uczestniczące w zawodach nie powinny jeździć na sygnale po mieście. - Włączają sygnały dźwiękowe i świetlne tylko w strefie wyłączonej z ruchu na potrzebę symulacji. Żadna karetka biorąca udział w mistrzostwach nie jest pojazdem uprzywilejowanym w ruchu. Poruszają się one po mieście zgodnie z przepisami tak, jak każdy inny uczestnik ruchu drogowego. Gdyby jechały na sygnale, stwarzały by niebezpieczeństwo - mówi Szumiński.
Ale co innego twierdzi Wincenty Mazurec, dyrektor Pogotowia Ratunkowego we Wrocławiu. – Karetki poruszają się po całym mieście na sygnale w związku z organizowanymi mistrzostwami. Załogi z karetek biorą udział w zawodach, dlatego muszą zachowywać się tak, jakby na prawdę brały udział w akcji ratunkowej. Jeżeli specjalne ćwiczenia ustalone są wcześniej z Pogotowiem Ratunkowy, we Wrocławiu i w ich zakres wpisane jest używanie karetek, mogą one jeździć z włączonym sygnałem – tłumaczy Wincenty Mazurec, dyrektor Pogotowia Ratunkowego we Wrocławiu. I dodaje: – Trzeba zachować szczególną ostrożność i wykazać się wyrozumiałością.
Czytaj więcej: gazetawroclawska.pl
