Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Motocykl ratowniczy ufundowany przez mieszkańców póki co jest schowany w garażach rybnickiego szpitala. Jak się okazuje, motocykl nie może nie tylko na co dzień służyć ludziom, ale także w czasie pielgrzymki. Nie wiadomo też, czy kiedykolwiek motocykl ruszy na rybnickie drogi, by ratować ludzkie życie.

Przypomnijmy, kilka lat temu rybniczanie bardzo aktywnie przyłączyli się do zbiórki publicznej na zakup motocykla ratunkowego, który miał stacjonować w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3 w Rybniku i usprawniać pracę pogotowia ratunkowego. Motocykl dzięki hojności mieszkańców udało się zakupić w 2010 roku. Od tego czasu motocykl nie uczestniczył jednak w żadnej akcji ratowniczej – początkowo ówczesny dyrektor szpitala, Jerzy Kasprzak twierdził, że korzystanie z motocykla jest niezgodne z prawem, później zaś wpadł na pomysł, by przekazać go rybnickiej policji, co oburzyło mieszkańców.
W zeszłym roku już wydawało się, że motocykl na pewno wyjedzie na rybnickie drogi. Działania polityków i samorządowców z naszego regionu na czele z radnym sejmiku Grzegorzem Wolnikiem  miały prowadzić do włączenia motocykla w struktury pogotowia ratunkowego. Oznaczało to, że ratownik na motocyklu miał być częścią zespołu ratunkowego rybnickiego szpitala. W 2013 roku motocykl miał więc wyjechać na drogi.

W minionym tygodniu wrócił temat motocykla ratowniczego przy okazji prośby ks. Marka Bernackiego do władz szpitala. Wieloletni organizator pielgrzymki chciał wypożyczyć sprzęt, by ratownik medyczny w razie potrzeby mógł przewieź na motocyklu potrzebujących. Dyrekcja szpitala odmówiła jednak wypożyczenia motocykla.

Czytaj więcej: rybnik.com.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account