Karetka pogotowia utknęła w niedzielę nad ranem w zaspie na drodze powiatowej w gminie Debrzno. Dojechała do chorego dzięki pomocy straży pożarnej. To już kolejny przypadek w ciągu tygodnia, gdy karetka nie może dojechać do chorego z powodu nieodśnieżonej drogi.
Do zdarzenia doszło w niedzielę ok. godz. 4.30 na drodze powiatowej między miejscowościami Sierżnie a Rozwory.
- Otrzymaliśmy zgłoszenie, że w miejscowości Nierybno karetka, która jechała do chorego, utknęła w zaspie na poboczu drogi - mówi oficer dyżurny człuchowskiej straży pożarnej. - Zanim nasz wóz dojechał na miejsce, załoga karetki o własnych siłach wydostała się w zaspy.
Strażacy sprawdzili jednak, że ten odcinek drogi jest nieprzejezdny. Polecili więc karetce objazd przez Rusinowo. Strażacy przez całą pozostałą część trasy jechali przed karetką, udrożniając jej drogę.
To już trzeci przypadek w regionie w ciągu tygodnia, gdy karetka nie może dojechać do chorego z powodu fatalnego utrzymania drogi. W jednym przypadki chory zmarł.
Więcej: gp24.pl

Komentarze