Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Pazerność ministra Sławomira Nowaka przekracza wszelkie granice! Jego podwładni zabrali się do karania mandatami kierowców karetek jadących ludziom na ratunek. Szef stacji Pogotowia Ratunkowego SP ZOZ w Białej Podlaskiej (woj. lubelskie) tylko jednego dnia odebrał 61 wezwań z Generalnej Inspekcji Transportu Drogowego, wystawionych za przekroczenie prędkości przez karetki. Teraz jego pracownicy boją się szybko jeździć, aby nie stracić prawa jazdy.

4 lutego dyrektor stacji Roman Filip otrzymał stos pism, w których GITD zażądała wskazania kierującego karetką przyłapaną przez fotoradar.

- Do każdego zdjęcia dołączono oddzielny list. Teraz na każdy muszę odpowiedzieć, marnując pieniądze przeznaczone na ratowanie życia ludzi. GITD żąda też dołączenia kserokopii karty zlecenia, na której są dane pacjenta, do którego jechała karetka i rozpoznana choroba - mówi dyr. Filip.

- Zadzwoniłem do GITD, informując, że nie jest możliwe, bym w ciągu 7 dni odpowiedział na każde z pism, podając okoliczności zdarzenia. Te dane trzeba odszukać w archiwum, wyjąć dokumenty, zweryfikować. Pracownik GITD stwierdził, że nic go to nie obchodzi - żali się dyrektor.

Chodzi o to, że inspektorzy żądają informacji, czy przyłapany przez fotoradar kierowca karetki został wysłany w trasę w trybie pilnym (ma prawo wtedy użyć sygnału), czy też nie. Jeśli tak, jest rozgrzeszony. Ale ratowanie ludzi nie polega na wypełnianiu papierków.

Dyżurny np. otrzymuje informację, że dziecko skaleczyło się w palec i wysyła karetkę w normalnym trybie, drukując zlecenie wyjazdu. Na miejscu okazuje się, że dziecko włożyło rękę do sieczkarni, wtedy kierownik zespołu podejmuje decyzję o zmianie wyjazdu na pilny i kierowca karetki włącza sygnał. Ale wydrukowane wcześniej zlecenie tego nie zawiera. W tym przypadku kierowca nie będzie w stanie się wytłumaczyć i dostanie mandat.

Alvin Gajadhur z GITD tłumaczy, że Inspekcja nie ściga karetek na sygnale. W innych przypadkach oczekuje potwierdzenia, czy przejazd był związany z akcją ratującą życie.

Źródło: se.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Komentarze  

ww61
0 #1 ww61 2013-02-09 04:49
Jeśli by wszystkie wyjazdy zespołów w dużych aglomeracjach miejskich nie traktować jako pilne po pierwsze czy te karetki były by jednostkami Ratownictwa Medycznego?,a po drugie wszystkie by kwitły w korkach podobnie jak te z ostatniego zamieszania medialnego w SOR- ach,czy w Izbach Przyjęć paraliżując system.Poprzedn i zarządzający radarami szybko zrozumieli temat po setkach wyjaśnień z naszej strony,nigdy nie skutkujących mandatem,myślę, że teraz odbędzie się to podobnie
Zgłoś administratorowi
Wróbel Praski
0 #2 Wróbel Praski 2013-02-09 19:26
Chyba jednak rację miał Drzewiecki mówiąc że "Polska to dziki kraj". A do Nowaka i Gajadhura to wysyłać karetki w kodzie 99
Zgłoś administratorowi
Darth Vader
-1 #3 Darth Vader 2013-02-09 22:25
A ja mam Nowaka w... głębokim poważaniu ;-)
Zgłoś administratorowi
Kierowca
+1 #4 Kierowca 2013-02-10 00:36
To samo dzieje się w Warszawie. Tyle że, mimo iż jechałem do rozbitej głowy na ulicę i to poza rejon operacyjny mojej stacji, a do tego po 3 w nocy, kierownik kazał mi przyjąć 500 złotowy mandat i 10 pkt. karnych. Bo dopuściłem się podobno nadużycia. Jadąc za szybko. Pozdrawiam
Zgłoś administratorowi
iskierka
+1 #5 iskierka 2013-02-10 14:00
to niepojęte... niedlugo dojdzie do tego, że trzeba będzie pytać o zgodę na wyjazd zespou ratunkowego GITD :/ oni zadecydują w jakim trybie będzie wyjazd...
Zgłoś administratorowi

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account