Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Wysyłanie dwóch karetek pod ten sam adres i długie oczekiwania na połączenie. Po likwidacji dyspozytorni w poszczególnych powiatach i stworzenie centrali w Opolu dochodzi do takich przypadków. Wszystkie wątpliwości ma rozwiać spotkanie, które zorganizowano w Opolskim Centrum Ratownictwa Medycznego. Najwięcej zastrzeżeń mają lekarze ze szpitala w Nysie.

- Chcemy, aby tak jak dawnej osoby dzwoniące na pogotowie łączyły się z punktem w Brzegu. Chcielibyśmy wysłuchać propozycji dyrektora Sołka, a dopiero potem się do tego ustosunkujemy - mówi Kazimierz Błoński, ordynator oddziału ratunkowego ZOZ-u w Nysie.

- Osoby muszą czekać czasem kilkanaście minut na połączenie telefoniczne z Opolem. Najczęściej pacjenci skarżą się, że jest za mało linii dyspozytorów, którzy przyjmują wezwania - mówi Ryszard Wileński, ordynator oddziału ratunkowego w Strzelcach Opolskich.

Dziennikarza Radia Opole na spotkanie nie wpuszczono.

Ireneusz Sołek, dyrektor OCRM-u telefonicznie zapewnił, że przedstawi dziś swoje stanowisko w tej sprawie.

Źródło: radio.opole.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Komentarze  

marcin1975rm
0 #1 marcin1975rm 2013-01-17 14:59
Za mało to znaczy ilu?
Zgłoś administratorowi

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account