Wbrew zapowiedziom, zarząd powiatu nyskiego nie zajmował się w czwartek (10.01) funkcjonowaniem ratownictwa medycznego w tym rejonie. Okazało się bowiem, że dyrektor ZOZ-u musiał wyjechać do opolskiego NFZ w sprawie nadwykonań, których kwota za rok 2012 wynosi w nyskim szpitalu ponad 3 miliony zł.
Starosta Adam Fujarczuk zapowiada jednak, że temat powróci, tym bardziej, iż dochodzą do niego kolejne sygnały o nieprawidłowościach. – Rozumiem, że początki dla wszystkich są trudne, ale moim zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom – podkreśla.
Dokładną analizę funkcjonowania nowego systemu ratownictwa medycznego zapowiada też Szymon Ogłaza, dyrektor biura wojewody. Aby była miarodajna, obejmie miesiąc, a więc czas od 20 grudnia do 20 stycznia. Do sprawy wrócimy.
Więcej: radio.opole.pl
