Uważają że reorganizacja systemu medycznego będzie zagrażać życiu pacjentów. Są też oburzeni ostatnimi doniesieniami dotyczącymi wydarzeń na Podhalu . Ratowników obarcza się odpowiedzialnoscią za śmierć pacjentki, do której spóźniła się karetka – powiedział Krzysztof Olejnik – rzecznik sądeckiego pogotowia Ratunkowego, a zarazem ratownik medyczny.
Ratownicy i załoga pogotowia zamierzają w tej sprawie napisać list do premiera. Likwidacja dyspozytorni w Nowym Sączu niesie duże zagrożenie dla pacjentów – dodaje Krzysztof Olejnik. W regionie sądeckim są problemy z łącznością
Tymczasem Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Nowym Sączu przestanie istnieć za dwa tygodnie.
Od 12 grudnia wezwania do karetek przyjmowane będą w Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Tarnowie. Mam nadzieję, że będziemy mogli nadal skutecznie nieść pomoc i że na Sądecczyźnie nie dojdzie do takich sytuacji jak na Podhalu – powiedział Józef Zygmunt – dyrektor Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego.
Jak dodaje Zygmunt, w Nowym Sączu część dyspozytorni zostanie. Realizowany będzie m.in. transport sanitarny.
Więcej, materiał audio: rdnns.pl

Komentarze
Ale nie łudźmy się, tylko My się przejmujemy tym,że umierają pacjenci.
Jeśli zdaje się Wam że ktoś z decydentów,prze jmuje się tym czy to działa czy nie, i czy ktoś przez to umarł, - jesteście w błędzie