Nieumiejętność posługiwania się sprzętem teleinformatycznym przez załogę karetki to główna przyczyna opóźnienia przyjazdu do kobiety potrzebującej pomocy - ocenił w piątek wojewoda małopolski Jerzy Miller. Karetka dojechała do kobiety po 40 minutach; chora zmarła.
Karetki Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego posługują się nowymi GPS-ami od roku. Natomiast od ubiegłego tygodnia zmieniły się zasady wysyłania karetek pogotowia do potrzebujących. Obecnie Kraków i 12 małopolskich powiatów jest obsługiwanych przez jedną - zamiast 13 - dyspozytornię pogotowia ratunkowego. W związku z tym istniały podejrzenia, że opóźnienie przyjazdu karetki miało związek z nieznajomością wprowadzonych w ubiegłym tygodniu zasad postępowania.
Więcej: tvn24.pl

Komentarze
A może zwyczajnie padł system SWD ?
Wszyscy dobrze wiemy jak działa w terenie górskim.
Najlepiej jednak jest obwinić zespół, tak jest prościej, może jednak ktoś kompetentny sprawdziłby jak działają tablety w naszych karetkach i konkretnie wypowiedział się w tym temacie.
Zaznaczę w tym miejscu, że moim zamiarem nie była obrona zespołu, który tam był chociaż bardzo im współczuję całego procesu pisania wyjaśnień czy składania zezna w prokuraturze.
Winnych należy szukać wśród tych którzy wyposażyli zespoły w niebezpieczny bubel.
Dla NFZ w konkursie na usługi z dziedziny ratownictwa medycznego może ma znaczenie, zespołom nie pomaga, wręcz zaburza intuicję
Smutne to bardzo...