Wraca sprawa sporu wokół budowy lądowiska dla helikoptera Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w podgorzowskim Ulimiu.
Przeciwnicy inicjatywy wójta Deszczna przesłali do nas pisma z ministerstwa zdrowia i centrali Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, które ich zdaniem, ostatecznie rozstrzygają o tym, że inicjatywa Jacka Wójcickiego nie ma podstaw.
Z pism ma wynikać, że centrala LPR jak i resort zdrowia nie wiedzą nic o budowie nowej bazy pod Gorzowem. Dodatkowo ministerstwo pisze, że powstanie bazy to proces długi i żmudny, a poza tym resort nie przewiduje w najbliższym czasie takiej inwestycji w Ulimiu.
Przedstawiciele komitetu protestacyjnego podpierają się dodatkowo informacjami z Biura Rozwoju Miasta i Aglomeracji, które przedstawiło kilka lokalizacji dla bazy LPR w zachodniej części Gorzowa.
Przypuszczają, że sama inicjatywa wójta Deszczna może być tylko przykrywką do zbudowania w Ulimiu lądowiska lub lotniska dla samolotów.
Co na to wójt Deszczna? Jacek Wójcicki podkreśla, że do niego dokumenty i stanowisko komitetu protestacyjnego nie dotarły. Jednak jego zdaniem trzeba zrobić wszystko, aby baza dla helikoptera medycznego na północy regionu powstała.
Czytaj więcej: zachod.pl
