Prawie dwa promile alkoholu wykazało badanie trzeźwości w organizmie lekarza, który w czwartkowy (12 lipca) wieczór dyżurował w izbie przyjęć szpitala w Pszczynie (Śląskie).
O tym, że od dyżurującego lekarza w NZOZ Szpital w Pszczynie czuć alkohol, policjanci zostali powiadomieni telefonicznie.
Patrol "drogówki" zastał lekarza przy opatrywaniu pacjenta. Badanie potwierdziło podejrzenia. 66-letni lekarz spędził noc w policyjnym areszcie. W szpitalu zastąpił go inny lekarz.
Jak podał zespół prasowy śląskiej policji, w piątek (13 lipca) lekarz usłyszy zarzut narażenia pacjentów na niebezpieczeństwo utraty zdrowia, a nawet życia, za co może mu grozić nawet do trzech lat więzienia. Poniesie też sankcje dyscyplinarne - może stracić pracę.
Źródło: rynekzdrowia.pl

Komentarze
Prawda no ale może będzie miał wiedzę lepszą od tych bez żadnej specjalizacji pseudo lekarzy z zespołu S