Tylko w ubiegłym roku podjęliśmy 20 tysięcy działań związanych z numerem 112. Telefonów było jednak o wiele więcej. Przynajmniej trzy, a może nawet cztery razy tyle.
Ludzie dzwonili do nas skarżąc się na przykład na cieknące krany, czy przerwę w dostawie prądu — mówi mł. asp. Krzysztof Nowacki z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.
— W sobotę obchodzimy w Polsce, tak jak we wszystkich krajach Unii Europejskiej, Dzień Numeru 112. Pewnie prawie wszyscy to wiedzą, ale na wszelki przypomnijmy może, co to za numer?
— To numer pod którym można uzyskać pomoc w każdym zdarzeniu związanym z zagrożeniem życia, zdrowia lub mienia.
— Czyli, mówiąc krótko: telefon 112 jest numerem pod którym możemy uzyskać pomoc ze strony takich służb jak policja, straż pożarna, czy też pogotowie ratunkowe.
— Tak.
— Kto się zgłosi, gdy wykręcimy 112?
— Jeśli będziemy dzwonić z telefonu komórkowego zgłosi się policja, a jeżeli z telefonu stacjonarnego - straż pożarna. Dla klienta nie ma to jednak znaczenia - w każdym uzasadnionym wypadku otrzyma on pomoc.
— Podkreśla pan - uzasadnionym. Co to znaczy?
— Tylko w ubiegłym roku podjęliśmy 20 tysięcy działań związanych z numerem 112. Telefonów było jednak o wiele więcej. Przynajmniej trzy, a może nawet cztery razy tyle.
Ludzie dzwonili do nas skarżąc się na przykład na cieknące krany, czy przerwę w dostawie prądu. Wielu traktowało nas też jako biuro informacji o numerach telefonicznych - pytając na przykład o numer pogotowia technicznego lub pogotowia gazowego.
Zdarzały się także telefony od rozmaitych żartownisiów, w tym i dzieci.
Apeluję do nich wszystkich, by nie blokowali linii dla tych, którzy rzeczywiście potrzebują pomocy. Nie mówię już o karze, jaka może spotkać za tego typu dowcipy.
— Ile osób może w tym samym czasie dodzwonić się do was po wykręceniu numeru 112?
— Z połączenia mogą skorzystać 3-4 osoby. Jeżeli interwencja wymaga zaangażowania innych służb niż policja - na przykład pogotowia ratunkowego - mamy możliwość szybkiego przełączenia rozmowy do pogotowia. To może jednak potrwać kilkanaście sekund. Dlatego też lepiej dzwonić bezpośrednio do pogotowia ratunkowego - pod numer 999. Pamiętajmy, że w czasie potrzebny na przełączenie ktoś może bezskutecznie próbować się dodzwonić pod numer 112.
wch
Źródło:elblag.wm.pl
