Straż pożarna i pogotowie ratunkowe informują, że w porównaniu do ubiegłego roku to były bardzo spokojne święta. A wszystko dzięki sprzyjającej pogodzie.
- Od sobotniego poranka odnotowano około 52 zdarzeń, w tym 15 pożarów spowodowanych ogrzewaniem pomieszczeń - informuje st. asp. Waldemar Skoczylas z KW PSP w Rzeszowie. W porównaniu z rokiem ubiegłym strażacy mieli o połowę mniej wezwań.
Na nadmiar obowiązków podczas świąt nie narzekali także pracownicy Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Rzeszowie. Karetki najczęściej wyjeżdżały do osób z chorobami krążeniowymi.
- Wypadki w niczym nie różniły się od pozostałych dni. Były to najczęściej osłabienia, duszności, bóle w klatce piersiowej, ale także stany grypowe typu gorączka i kaszel - podaje Łukasz Chudzik, dyspozytor i ratownik medyczny WSPR w Rzeszowie. - Żadnych świątecznych dolegliwości nie było - dodaje.
Źródło: rzeszow.gazeta.pl
