Niecodzienną sprawę będzie w środę (23 listopada) rozpatrywał sąd w Warszawie. Matka wnosi o zgodę na eutanazję chorego syna, informuje "Życie Warszawy".
Kobieta złożyła taki wniosek trzy dni temu w Wydziale Rodzinnym i Nieletnich żoliborskiego sądu rejonowego.
Krzysztof J. ma obecnie 43 lata. Od 16. roku życia cierpi na SSPE, czyli podostre stwardniające zapalenie mózgu - rzadkie powikłanie po odrze. Pozbawiony świadomości mężczyzna jest od 27 lat przykuty do łóżka. Specjalistyczna aparatura umożliwia mu oddychanie. Jest żywiony pozajelitowo. Teraz przebywa w ośrodku leczniczym na warszawskiej Białołęce.
Matka chce położyć kres niewyobrażalnym cierpieniom syna. Prosiła o to sąd już dwa lata temu. Jej wniosek nie został wówczas rozpatrzony. Teraz złożyła go ponownie.
Grzegorz Michalak, wiceszef Szpitala Bielańskiego im. ks. J. Popiełuszki SPZOZ w Warszawie, gdzie Krzysztof J. trafił na kolejne zabiegi, w wypowiedzi dla Życia Warszawy stwierdził, że Krzysztofowi lekarze nie mogli pomóc w inny sposób.
Prośba kobiety budzi jednak kontrowersje. - Nie powinna zostać przez sąd uwzględniona, uważa etyk prof. Jacek Hołówka z Wydziału Filozofii UW. I dodaje: - Jeśli z tym mężczyzną nie ma kontaktu, to nie można mówić o eutanazji, a co najwyżej o zabójstwie z litości.
Podkreśla, że matce może się wydawać, iż śmierć syna przerwie jego cierpienia i mężczyzna przestanie być ciężarem dla otoczenia. - A odebranie życia ciężko choremu, nieprzytomnemu pacjentowi nie rozwiązuje żadnego problemu. Jest tylko symbolicznym wyrazem braku szacunku dla życia, uważa prof. Hołówka.
W podobnym tonie wypowiada się Sędzia Marcin Łochowski z praskiego sądu okręgowego, który przypomina, że eutanazja w Polsce jest nielegalna i nie wyobraża sobie, by sąd uwzględnił takie powództwo.
Źródło: rynekzdrowia.pl

Komentarze