Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

W razie wypadku, nie ma co liczyć na numer alarmowy 112, ponieważ wciąż nie działa poprawnie. Na połączenie można czekać kilka minut lub nie dodzwonić się wcale. A czas może być kluczowy dla życia poszkodowanej osoby. Centrum Powiadamiania Ratownictwa (CPR) miało rozwiązać ten problem.

Otwarcie Centrum Powiadamiania Ratownictwa zaplanowane było na lipiec. Pomimo, że CPR ma już potrzebne urządzenia i znalazło nawet 11 kandydatów na operatorów to jego otwarcie opóźni się co najmniej o miesiąc.

W ubiegłą środę na ul. Jaśkowa Dolina doszło do groźnie wyglądającego wypadku. Na wysokości przychodni Morena motocyklista potrącił pieszą.

- Stałam przez 6 minut z telefonem przy uchu starając się dodzwonić pod 112. Cały czas słyszałam zawiadomienie o tym, że mam czekać na połączenie z operatorem. Tymczasem nikt się nie zgłaszał. Inni też nie mogli się dodzwonić - mówi Ania, świadek wypadku.

Numer 112 powinien odbierać albo dyżurny najbliższego komisariatu policji (gdy dzwonimy z telefonów komórkowych) albo dyżurny straży pożarnej (dla połączeń z telefonów stacjonarnych). Dlaczego tym razem tak się nie stało?

- Dostajemy bardzo dużo zgłoszeń, które nie powinny być do nas kierowane. Na przykład potrafią dzwonić ludzie, których sąsiedzi zbyt głośno spuszczają wodę w toalecie. Dlatego nie zawsze udaje nam się odebrać zgłoszenie tak szybko jak jest to potrzebne - tłumaczy Magdalena Michalewska, rzecznik prasowy gdańskiej policji.

Dostęp do numeru ratunkowego miało poprawić powstanie CPR. Jego otwarcie zostało zaplanowane na 1 lipca razem zrozpoczęciem prezydencji Polski w Unii Europejskiej. Pomimo, że w siedzibie Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku znajduje się już cały potrzebny sprzęt, to na CPR będziemy musieli poczekać.

- Lipiec to był ambitny termin jednak razem z wojewodą myśleliśmy, że będzie najodpowiedniejszy - tłumaczy Zbigniew Macczak, doradca wojewody pomorskiego ds. systemu ratownictwa medycznego. - Zrobiliśmy wszystko, aby CPR zostało otwarte. Znaleźliśmy siedzibę i od stycznia odbieramy sprzęt.
Wybraliśmy nawet jedenastu kandydatów na operatorów. Niestety, nadal czekamy na szkolenia i system informatyczny bez którego CPR nie może zacząć działać.

System informatyczny przygotowuje Centrum Projektów Informatycznych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Wedle zapewnień z początku roku miał on być gotowy w czerwcu. Tymczasem program nadal znajduje się na etapie prototypu. Niepełna wersja była już testowana w Gdańsku. Nadal nie odbyły się także szkolenia dla operatorów. Są one niezbędne żeby CPR mógł zatrudnić na etat 11 osób, które już zostały wyselekcjonowane podczas rekrutacji. MSWiA przyznaje, że aktualnie trwa testowanie aplikacji w 11 Wojewódzkich CPR na terenie kraju.

Z punktu widzenia roli, jaką CPR mają odegrać, jeśli chodzi o ratowanie życia i zdrowia ludności, istotne jest, żeby tworzony system był w pełni bezpieczny i dokładnie przetestowany. Szkolenia operatorów planowane są w lipcu br., a operatorzy z Gdańska będą w nich uczestniczyć jako jedni z pierwszych. - mówi Małgorzata Woźniak, rzecznik prasowy MSWiA.

Kiedy CPR zostanie uruchomiony to na połączenie z numerem 112 mamy czekać nie dłużej niż 30 sekund. Podczas rozmowy operator przygotuje tzw. formatkę. Znajdą się na niej niezbędne informacje - kto dzwoni, jakie wydarzenie zgłasza itp. Następnie jednym naciśnięciem guzika formatka zostanie przesłana do oficerów dyżurnych potrzebnych na miejscu zdarzenia służb.

CPR do końca roku ma objąć swoim zasięgiem Gdańsk, Sopot, Gdynię, Pruszcz Gdański, Wejherowo, Puck i prawdopodobnie Kartuzy. Do końca roku 2012 ma zostać nim objęte całe województwo Pomorskie.
112 to nie numer od wszystkiego

Rozmowa ze Zbigniewem Macczakiem, doradcą wojewody pomorskiego ds. systemu ratownictwa medycznego

Jakie wydarzenia powinniśmy zgłaszać pod numer 112?
Takie, które wymagają uczestnictwa przynajmniej dwóch różnych służb. W innym wypadku lepiej zadzwonić na policję, straż czy pogotowie pod numery 997, 998 i 999.

Polacy nauczyli się już wybierać numer alarmowy?
Tak, chociaż nie zawsze powinni. Kampania kilka lat temu mówiła – masz problem to dzwoń pod 112. I obecnie strażacy pod tym numerem są na przykład pytani o to jak zabezpieczyć ognisko w lesie. Potrzebna jest akcja informacyjna na skalę całego kraju i liczymy, że MSWiA przeprowadzi ją po uruchomieniu wojewódzkich CPR.

W CPR na operatora mamy czekać 30 sekund...
Czas gra olbrzymią rolę. Mówi się, że aby przywrócić komuś akcję serca trzeba zacząć działać w ciągu 3 minut. Tak samo istotny jest czas w ciągu pożaru, kiedy sytuacja zmienia się z minuty na minutę. Dlatego ważne aby operatorzy zgłaszali się szybko.

To numer działający w całej Europie. Co jak zadzwoni pod niego obcokrajowiec?
Na początku zdecydowaliśmy, że każdy z operatorów musi posługiwać się biegle językiem angielskim. Jako kierownik CPR będę też zabiegał o to, aby w przyszłości wszyscy pracownicy udali się na kurs języka niemieckiego.

Źródło: gdansk.naszemiasto.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account