Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Blisko połowa ratownictwa medycznego na Opolszczyźnie trafiła w prywatne ręce, do firmy Falck Medycyna. Resztę obejmą szpitale i ZOZ-y.

Duńska Firma Falck Medycyna, działająca na polskim rynku od kilku lat, będzie świadczyć usługi w rejonach: olesko-kluczborskim, brzesko-namysłowskim i kędzierzyńsko-kozielskim; to razem pięć powiatów. W Opolu i powiecie opolskim mieszkańców ratować będzie Opolskie Centrum Ratownictwa Medycznego.

W okręgu nyskim kontrakt na ratownictwo zdobył ZOZ Nysa, w rejonie krapkowicko-strzeleckim szpital w Strzelcach Opolskich, w rejonie głubczyckim - szpital w Głubczycach.

Ile punktów uzyskali wybrani oferenci? Tego NFZ na razie nie ujawnia, wszyscy mają bowiem siedem dni na złożenie odwołania, a jak się dowiadujemy, planują to przegrane publiczne ZOZ-y.

Falck Medycyna, który walczył o kontrakt jeszcze w jednym rejonie: krapkowicko-strzeleckim i tam poległ, też zastanawia się nad odwołaniem. - Będziemy o tym rozmawiać w poniedziałek - mówi Ireneusz Weryk, dyrektor ds. ratownictwa w Falck Medycynie. - Z wyników konkursu jesteśmy zadowoleni, zwiększyliśmy na Opolszczyźnie zasięg swojego działania z trzech powiatów do pięciu. To wynik naszego bardzo dobrego przygotowania do konkursu.

Dodaje, że z przykrością jego firma będzie musiała usunąć się z terytorium powiatu krapkowickiego, który jej karetki obsługiwały przez ostatnie kilka lat. - Mam nadzieję, że opolski oddział NFZ udostępni nam do wglądu punktację, jaką uzyskaliśmy w tej części konkursu. Wtedy podejmiemy ewentualną decyzję co do odwołania od jego wyników - mówi.

W Brzegu i Oleśnie obawiają się zwolnień w związku z nieuzyskaniem kontraktu na ratownictwo; miałoby to być nawet kilkadziesiąt osób. Weryk nie wyklucza jednak rozmów o zatrudnieniu przez Falck ratowników medycznych. - Zawsze można próbować się porozumieć z byłym rywalem - mówi. - Zwłaszcza jeśli leży to w interesie ludzi.

Twoja reakcja na artykuł?

Komentarze  

m603
+1 #1 m603 2011-05-30 21:50
Państwowe Ratownictwo Medyczne-śmich na sali! Biedni ratownicy będą zapieprzać u prywaciarza za parę stówek.
Zgłoś administratorowi
shire
0 #2 shire 2011-05-30 22:25
Tragedia :cry:
Zgłoś administratorowi
kaja43
+3 #3 kaja43 2011-05-30 22:46
Dlaczego nie oddadzą w prywatne łapy Straży lub Policji??? Masakra...
Zgłoś administratorowi
Darth Vader
+1 #4 Darth Vader 2011-05-30 23:38
Wyrazy wspólczucia dla opolskiego... :sad:
Zgłoś administratorowi
R05k
0 #5 R05k 2011-05-31 10:51
Opolszczyzna Prywatne Ratownictwo Medyczne? Miejmy nadzieję że tylko do czasu aż ktoś umrze i będzie afera. Powinno się zakazać powstania prywatnych firm o działalności ratowniczej, a te które istnieją powinny być odcięte od państwowej kasy i mieć ustawowy zakaz posiadania karetek S i P a tylko transportówki.
Wyrazy współczucia i kondolencje dla kolegów z Opolszczyzny.
Zgłoś administratorowi
R05k
+1 #6 R05k 2011-05-31 10:55
Cytuję kaja43:
Dlaczego nie oddadzą w prywatne łapy Straży lub Policji??? Masakra...

No właśnie czemu nie oddadzą w prywatne ręce straży miejskich przecież to świetny interes dla przedsiębiorcy jakie instytucję wyciągają kupę szmalu głównie od kierowców. i taki interes na pewno by się opłacił.
Zgłoś administratorowi
hanka
0 #7 hanka 2011-05-31 11:13
PRM powinno szybko przejść rewolucję i wstąpić pod ramiona MSWiA - koniec z przetargami,z prywaciarzami co płacą jak chłopu na budowie... Współczuje kolegą z Opolszczyzny i innych rejonów Polski gdzie swoje łapska kładzie firma FALCK!
Zgłoś administratorowi
irek
0 #8 irek 2011-05-31 11:24
Dramat koledzy i koleżanki co się dzieje w niby Państwowym Ratownictwie Medycznym powiem tak oszczędzanie na zdrowiu pacjenta to dla władz priorytet tak jak kolega napisał w najlepszym przypadku transport oddać w ręce prywatne i tak trzeba by się było poważnie nad tym zastanowić
Zgłoś administratorowi
Bimber
+2 #9 Bimber 2011-05-31 22:08
.. sami sobie na to pracujemy!!!! bo powinniśmy w końcu zacząc żyć w zgranym kolektywie jak LEKARZE!!! tam jeden jest za drugim a u nas w branży tylko jeden drugiemu kłody podkłada pod nogi i tak samo jest w środowisku pielęgniarek!!! powiedzcie mi CZY MY JESTEŚMY " DUPKAMI " i jesteśmy PODLUDŹMIi ???!!! i np. środowisko lekarzy z nas drwi i zawsze nas uważa za tych gorszych??? jak by wszyscy stali murem jeden za drugim i do tego związki zawodowe RM to by takich jaj nie było bo nie było by komu pracować! powinniśmy być jak Solidarność w latach 80 !!! czyli NIE BIJMY SIĘ MIĘDZY SOBĄ A WTEDY NIKT NIE BĘDZIE W STANIE NAS UDERZYĆ !!!!!
Zgłoś administratorowi
ww61
+7 #10 ww61 2011-05-31 22:38
Czyś byś Bimber nie wiedział,że tak bardzo silni,zorganizo wani lekarze stanowią trzon tych innych firm i śmieją się z nas że nie potrafimy znaleźć się w nowych realiach?Czy słyszałeś by lekarz do lekarza miał pretensje że ten potrafi pracować w prywatnych przychodniach publicznych szpitalach a nawet w prywatnych karetkach systemu ratownictwa by zarobić na lepsze życie.Powiedzci e tak szczerze o co w tym wszystkim chodzi?
Zgłoś administratorowi
Bimber
+4 #11 Bimber 2011-05-31 22:45
Więc właśnie głośno apeluję do nas wszystkich NIE BIJMY SIĘ MIĘDZY SOBĄ A WTEDY NIKT NIE BĘDZIE W STANIE NAS UDERZYĆ !!!! amen
Zgłoś administratorowi
ww61
+5 #12 ww61 2011-05-31 23:10
Masz rację kolego ale niestety życie pisze inne scenariusze.Pra ca na etacie to za mało by spłacić kredyty,wyjecha ć na wczasy czy kupić auto.Kiedyś można było zatrudnić się w sąsiednim powiecie bo nie ma już publicznych zakładów które tolerowały by nadgodziny.Tera z m.in.dzięki niektórym bardzo głośnym na tym forum kolegom stało się to niemożliwe.Skąd płynie wiedza o tak słabych zarobkach w innych firmach?Wychodz i na to,że od tych kolegów którzy w takich nie pracowali
Pozdrawiam
Zgłoś administratorowi
R05k
+3 #13 R05k 2011-06-01 00:00
Bardzo często jesteśmy lepsi od konowałow, niektórzy lekarze to dopiero dupki są. Lekarze precz z karetek
Zgłoś administratorowi
irek
+4 #14 irek 2011-06-01 21:34
Zgadzam się z tobą ale dobrze wiesz że jest to nie możliwe ponieważ nie bardzo wiadomo komu można zaufać jeden boi się drugiego uprzejmie donoszę całuję rączki itp np.w naszym pogotowiu na ok 120 zatrudnionych osób może z 20osób nie boi się mówić prawdy walczyć o swoje są normalni reszta trzęsie gaciami w obawie o mszczenie się przełożonych w postaci np.praca w innej stacji oddalonej daleko od miejsca zamieszkania dyżury w same soboty niedziele itp związki cóż po nich skoro boją się dyrektora i na wszystko co dyrektor powie zgadzają się człowiek sam musi iść,pytać podejrzewam że tak dzieje się wszędzie mimo to łączmy się a nie dzielmy pozdrawiam
Zgłoś administratorowi

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account