Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

 Marcin Purzyński, dyżurny oleśnickiej straży pożarnej, przez telefon informował rodziców pięciolatka, który przestał oddychać, jak pomocy dziecku aż do przyjazdu karetki pogotowia. Chłopca udało się uratować.
Do dramatycznego zdarzenia doszło w niedzielę w jednej z miejscowości w gminie Dziadowa Kłoda. To właśnie wtedy dyżurny oleśnickiej straży pożarnej odebrał telefon z informacją o ciężkim stanie chłopca. Dziecko - jak alarmowali rodzice - nie oddychało.

- Strażak niemal jednocześnie przekazał informacje dyspozytorce pogotowia ratunkowego w Oleśnicy oraz telefonicznie krok po kroku zaczął udzielać wskazówek rodzicom, o tym jak mają postępować z dzieckiem aż do przybycia pogotowia - relacjonuje Sławomir Pieprzyk, oficer prasowy Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Oleśnicy.
Więcej: gazetawroclawska.pl

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Operatorzy numeru 112 będą teraz pracowali razem z dyspozytorami wszystkich służb w jednym miejscu. Sale wyposażono w najnowocześniejsze systemy powiadamiania ratunkowego. Za 1 mln 200 tys. zł koordynacja działań będzie szybsza i sprawniejsza.

- Praca byłaby jeszcze bardziej efektywna, gdyby ludzie nie dzwonili ze skargami, że spóźnia im się taksówka - mówi Justyn Kamiński, kierownik WCPR w Gdańsku.
- "Halo? Po ulicy biega nagi mężczyzna!", "Jestem świadkiem wypadku! Zmiażdżyło człowieka, nie wiem, czy żyje", "Widzę płomienie, pali się budynek, przyjeżdżajcie szybko"! - tymi przykładowymi zgłoszeniami pracownicy WCPR przybliżyli pracę operatorów numeru alarmowego 112

Więcej: trojmiasto.gazeta.pl