Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Mieszkaniec Połomu pod Oleckiem (Warmińsko-Mazurskie) stracił przytomność. Rodzina zadzwoniła na "112", ale dyspozytor pogotowia wysłał ratowników do innego Połomu w innej części woj. warmińsko-mazurskiego. Gdy medycy zorientowali się, że doszło do pomyłki, było już za późno. Mężczyzna zmarł

Mąż pani Agnieszki wrócił właśnie z zagranicy. - Szukał tam pracy. W sobotnie popołudnie siedzieliśmy w jednym pokoju z dziećmi, mąż był w drugim. Nagle zaczął się dławić - opowiada kobieta. - Natychmiast zadzwoniliśmy po pogotowie. Karetka jednak nie nadjeżdżała. Zbiegli się sąsiedzi, by pomóc mężowi, a dziecko nadal wydzwaniało po ratunek. Umierał na naszych rękach.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Aż 78 proc. przypadkowo zakłutych osób wśród personlu medycznego nikomu nie zgłasza zdarzenia. Pomimo znacznych różnic pomiędzy danymi statystycznymi poszczególnych państw, szacuje się, że corocznie na 100 łóżek szpitalnych przypada od 12 do 30 zakłuć.

Corocznie w europejskich szpitalach dochodzi do ponad 1 miliona zakłuć igłami  i innymi ostrymi narzędziami wśród pracowników opieki medycznej . Ponoszą oni ogromne ryzyko zakażenia się ponad 30 potencjalnie niebezpiecznymi patogenami m.in. WZW B i C oraz HIV. W polskiej służbie zdrowia ten problem jest bagatelizowany. Brakuje jednolitego modelu zapobiegania zranieniom w sektorze opieki zdrowotnej
i postępowania po kontakcie pracownika z materiałem zakaźnym. Tymczasem rada ekspertów Ogólnopolskiego Kongresu Ekspozycji Zawodowej z prof. dr. hab. Andrzejem Gładyszem na czele podkreśla, że brak odpowiednich procedur generuje wysokie koszty społeczne i finansowe.

Wszystkie procedury medyczne mogą być źródłem ekspozycji zawodowej na materiał zakaźny. Aż 75 proc. zranień powstaje podczas czynności związanych z opieką nad pacjentem, W Polsce brakuje ujednoliconego modelu postępowania poekspozycyjnego. Obecnie istniejące przepisy nie  w pełni zabezpieczają personel medyczny przed zakażeniem zawodowym. Pracownicy opieki zdrowotnej i ich rodziny mogą cierpieć przez wiele miesięcy w oczekiwaniu na informację, czy ulegli potencjalnie śmiertelnemu zakażeniu. Dodatkowo, wielu z nich musi w tym czasie przyjmować leki, które nie są obojętne dla organizmu. Problem ten dotyka cały system opieki zdrowotnej. Zakażenia zawodowe patogenami krwiopochodnymi mogą bowiem przyczyniać się do utraty pracowników, których niedobór jest już obecnie odczuwalny.