Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x


Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

ImageWczoraj załoga śmigłowca Marynarki Wojennej Anakonda ratowała człowieka, który stracił przytomność. Znajdował się on na małej jednostce pływającej ok. 15 mil morskich na północ od Rozewia.

O godzinie 16.26 służby ratownicze zostały zaalarmowane, że pomocy potrzebuje mężczyzna znajdujący się na pokładzie małej jednostki pływającej, ok. 15 mil morskich na północ od Rozewia. Ze wstępnych informacji wynikało, że mężczyzna stracił przytomność i musiał być przetransportowany na ląd. Na pomoc mężczyźnie, z Gdyni wystartował śmigłowiec ratowniczy Anakonda, który o godz. 17.03 osiągnął rejon akcji. Jednocześnie skierowano na pomoc statek ratowniczy "Bryza" z Władysławowa.

Jego załoga przejęła nieprzytomnego mężczyznę i rozpoczęła akcję reanimacyjną (wcześniej była ona prowadzona jeszcze na pokładzie jednostki, na której znajdował się mężczyzna). Następnie ze śmigłowca na pokład "Bryzy" zeszli lekarz i ratownik pokładowy, którzy wspólnie z ratownikami prowadzili akcję reanimacyjną. Stan mężczyzny nie pozwalał na przerwanie reanimacji i podjęcie go na pokład śmigłowca.

Ratownicy zdecydowali zatem o jego transporcie morzem do Władysławowa co umożliwiło prowadzenie nieprzerwanej reanimacji. Po wejściu do portu we Władysławowie, na pokład "Bryzy" wszedł lekarz z karetki pogotowia z Pucka, który przejął od ratowników dalszą akcję reanimacyjną. Niestety pomimo wysiłków ratowników i lekarzy, lekarz pogotowia stwierdził zgon mężczyzny. Sprawę wyjaśnia policja i prokuratura.

Źródło: gp24.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account