Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x

Forum Ratownicze
Galeria ratownicza
Komentarze użytkowników
Przeszukuj - Kategorie
Artykuły
Przeszukuj - Tagi
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Odkąd w Szczecinie i regionie zrobiło się upalnie, pracownicy szczecińskiego pogotowia ratunkowego mają pełne ręce roboty. Wezwań jest dużo więcej niż zwykle, niestety wiele z nich okazuje się bezzasadnych. Mieszkańcy proszą o pilny przyjazd karetki, nie sprawdzając nawet stanu osoby uznawanej za poszkodowaną.

Dyspozytorzy Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego, przyjmujący zgłoszenia w obu dyspozytorniach w Szczecinie i Kołobrzegu, odkąd na zewnątrz zrobiło się gorąco, otrzymują więcej zgłoszeń dotyczących zasłabnięć, zawrotów głowy, omdleń i wahań ciśnienia.

- Średnio w ciągu doby odbierają około 800 telefonów ze zgłoszeniami z całego województwa - informuje Paulina Targaszewska z WSPR w Szczecinie. - Od niedzieli w ciągu doby tych zgłoszeń jest o blisko 100 więcej.

Coraz więcej nieuzasadnionych wezwań

Niestety wraz z nadejściem upałów zwiększyła się też liczba niezasadnych wezwań. Wiele osób dzwoni pod numer 999 z informacją o tym, że widzą osobę leżącą na trawniku lub przy drodze i proszą o natychmiastowe wysłanie na miejsce karetki. Kiedy jednak dyspozytor prosił, aby najpierw podeszli do wskazanej osoby, sprawdzili czy oddycha, czy jest przytomna, czy coś jej dolega – zgłaszający odmawiają, tłumacząc się tym, że widzieli taką osobę z jadącego tramwaju, kiedy prowadzili samochód bądź też widzą leżącą osobę z okna mieszkania i nie wyjdą na zewnątrz.

 

Niestety w większości przypadków, po wysłaniu na miejsce zespołu ratownictwa medycznego, okazywało się, że „poszkodowany” tylko odpoczywa, opala się, nie chce pomocy, jest pod wpływem alkoholu lub też oddalił się z miejsca wezwania. Dlatego pracownicy pogotowia apelują, przed wezwaniem ratowników medycznych upewnić się, czy osoba do której chcemy wezwać karetkę, na pewno potrzebuje pomocy.

- Sprawdźmy czy taka osoba oddycha, czy reaguje na nasze pytania, czy jest ranna - dodaje Paulina Targaszewska. - Jeśli tego nie zrobimy, możemy doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji, w której wszystkie zespoły ratownictwa medycznego będą zajęte takimi niezasadnymi wezwaniami, a osoba naprawdę potrzebująca pomocy będzie musiała na nią czekać.

Czytaj więcej: szczecin.eska.pl

Dodaj komentarz

Komentuj, Nie obrażaj!

Uwaga! Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt. KONTAKT


 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account