W Moszczenicy (woj. łódzkie) grupa pijanych zaatakowała załogę karateki pogotowia, która udzielała pomocy. Napastnicy zostali ukarani mandatami, ale kary mogą wzrosnąć, bo szpital rozważa dalsze kroki prawne. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń - poinformował tvn24.pl
Jak informuje Ewa Tarnowska-Ciotucha, rzecznik prasowy szpitala im. Mikołaja Kopernika w Piotrkowie, do zdarzenia doszło w poprzednią niedzielę.
- Karetka została wezwana do mężczyzny lezącego na ulicy – precyzuje rzeczniczka. Po dotarciu na miejsce okazało się, że mężczyzna jest w stanie upojenia alkoholowego i wymaga natychmiastowej pomocy, bo jego życiu zagraża niebezpieczeństwo.
Obrażali ratowników i kopali karetkę
Ratownicy zaczęli więc udzielać pomocy. W tym samym czasie do karetki podeszła grupa pijanych osób. Zażądali otwarcia drzwi. - Ratownicy myśleli, że to rodzina lub znajomi chorego, które chcą informacji na temat stanu zdrowia. Ale okazało się, że to są osoby postronne - dodaje rzeczniczka szpitala.
Po otwarciu drzwi ambulansu, załoga karetki była w sposób wulgarny obrażana. - Gdy kierowca chciał ruszyć, jeden z agresorów zaczął kopać auto. Karetka odjechała, ale wcześniej na miejsce jej załoga wezwała policję – mówi Tarnowska-Ciotucha.
Mężczyzna trafił natychmiast na Szpitalny Oddział Ratunkowy, natomiast karetka została wyłączona z użytku na dwie godziny.
Czytaj więcej: tvn24.pl
