Jeden z operatorów otrzymał postrzał w nogę. Kolega odciąga go za zasłonę, pozostali ubezpieczają. Każda sekunda jest teraz ważna. Krwawienie z tętnicy udowej może zakończyć życie człowieka w niecałe 5 minut - informuje se.pl
Znajdujący się najbliżej żołnierz podejmuje akcję ratowniczą. Kolanem naciska tętnicę biodrową rannego, jednocześnie zrywa z jego kamizelki kuloodpornej opaskę uciskową. Sprawnie rozplata pasek i przekłada pod zgięciem kolana. Następnie podciąga jak najwyżej w kierunku biodra, przeciąga dwukrotnie przez klamrę i zapina rzep. Obraca krępulec aż poczuje wyraźny opór. Zapina w plastikowej obejmie i zabezpiecza rzepem. Oznacza godzinę założenia opaski. Rozcina spodnie rannego, ogląda ranę. Krwawienie ustało, widać że opaska działa. Upakowuje ranę gazą hemostatyczną, a na wierzch zakłada opatrunek uciskowy.
W tym samym czasie jego kolega nadaje meldunek MEDEVAC. Dzięki informacjom zawartym w 9 punktach meldunku, personel pojazdu ewakuacyjnego wie z jakim poszkodowanym ma do czynienia, zanim dotrze do miejsca zdarzenia. Przyśpiesza to ewakuację. Sekcja medyczna podejmuje rannego i zabiera do szpitala polowego. Drużyna reorganizuje się i wraca do zadań.
Więcej informacji: se.pl
