Około 50-letni rybak miał w nocy z czwartku na piątek zawał serca na kutrze Hel-6. Jego koledzy natychmiast rozpoczęli reanimację, jednocześnie, około godziny 5.39, zawiadamiając Morską Służbę Poszukiwania i Ratownictwa (MSPiR) w Gdyni - poinformował Dziennikbaltycki.pl
Na pomoc natychmiast wyruszył z portu w Gdańsku Górkach Zachodnich, statek ratowniczy „Wiatr”. Gdy dotarł do kutra, jednostka ta znajdowała się około kilometra od brzegu. Ratownicy natychmiast przyjęli chorego na swój pokład. - Około godziny 6.51 rybak został przekazany lekarzowi z karetki medycznej w porcie w Gdańsku Górkach Zachodnich – powiedziała nam Mirosława Więckowska, rzecznik prasowy Morskiej Służby Poszukiwania i ratownictwa w Gdyni.
Niestety, mimo błyskawicznej, szeroko zakrojonej akcji ratunkowej, rybak zmarł.
Czytaj więcej: dziennikbaltycki.pl
