Szpital św. Wincentego a Paulo w Gdyni ma kłopoty z budową lądowiska. Tymczasem czas goni. Zgodnie z zarządzeniem Ministerstwa Zdrowia szpitale zobligowane są do zapewnienia odpowiednich całodobowych lotnisk bądź całodobowych lądowisk do 1 stycznia 2017 roku. Czy jest zagrożenie, że gdyński szpital straci SOR?- informuje trojmiasto.gazeta.pl
Gdyński szpital stara się o lądowisko od 10 lat. To niezwykle ważna inwestycja. - Kilka lat temu prezydent Gdyni wyznaczył nam tymczasowe miejsce. Ale pozostawiało dużo do życzenia - mówi Lidia Kodłubańska, prezes zarządu Szpitala św. Wincentego a Paulo. - Przede wszystkim, aby dojechać do szpitala, karetka musi przejeżdżać przez tory, co wydłużało czas przyjazdu do szpitala.
Czytaj więcej: trojmiasto.gazeta.pl
