Na teren powiatu myślenickiego trafił sprzęt ratujący życie, czyli defibrylatory AED. Pozostaje pytanie, czy mieszkańcy odważą się z niego skorzystać, kiedy zajdzie potrzeba? Bezpłatne szkolenie na rynku nie wzbudziło zainteresowania - informuje rynekzdrowia.pl
Ratownicy przekonują, że nie trzeba mieć wiedzy z zakresu udzielania pierwszej pomocy, aby posłużyć się defibrylatorem i uratować komuś życie. Aparat głosem instruuje, co po kolei należy robić. Co nie znaczy, że nie warto się szkolić. Choćby po to, aby wiedzieć, że przeprowadzenie masażu serca i podłączenie defibrylatora nie jest czynnością przekraczającą nasze możliwości - informuje Dziennik Polski
Czytaj więcej: rynekzdrowia.pl
