W drugim wagonie pociągu metra jadącego w kierunku Młocin, między stacjami Politechnika i Centrum, dochodzi do eksplozji. Płonący skład dotacza się do stacji Centrum. Na peron wybiega palący się człowiek. Inni pasażerowie uciekają do tunelu. Na szczęście to tylko nocne ćwiczenia służb. Mamy zdjęcia.
Ćwiczenia pod kryptonimem "Kret" zorganizowane zostały w nocy z czwartku na piątek. Jak podkreślają ich inicjatorzy, szczegóły dotyczące zaplanowanego scenariusza nie były znane służbom. Musiały być one przygotowane na każdą ewentualność.
Według scenariusza, wszystko zaczyna się od tego, że w drugim wagonie pociągu metra jadącego w kierunku stacji Młociny, w jednym z najdłuższych tuneli - pomiędzy stacjami Politechnika oraz Centrum - dochodzi do eksplozji. Pociąg siłą rozpędu częściowo wtacza się na stację Centrum. W drugim wagonie wybucha pożar, z którego na peron wybiega palący się człowiek. Przerażeni pasażerowie pozostałych wagonów ręcznie, przy użyciu dźwigni, otwierają drzwi i sami ewakuują się, uciekając w kierunku tunelu. Część osób w wyniku wybuchu odnosi poważne rany i nie jest w stanie wydostać się z pociągu o własnych siłach. Tymczasem do uciekających tunelem pasażerów dochodzi odgłos kolejnej eksplozji. Dobiega on prawdopodobnie ze stacji Politechnika, do której prowadzi tunel.
Personel metra gasi płonącego pasażera i ewakuuje pozostałe osoby z pociągu oraz ze stacji Centrum. Na powierzchni rozlegają się sygnały służb ratowniczych. Straż pożarna, pogotowie ratunkowe, policja i straż miejska są już w drodze. Żaden z ratowników nie zdaje sobie jeszcze sprawy ze skali zdarzenia. Łącznie pogotowie udziela pomocy 56 poszkodowanym ze stacji Centrum i 50 ze stacji Politechnika.
Więcej:wiadomosci.onet.pl
