Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Wojewoda Jerzy Ostrouch zarządził kontrolę w zakresie działania alarmowego numeru 112. W artykule "Gazety Lubuskiej" czytelnik twierdził, że na zgłoszenie wypadku czekał 10 minut. Jak było naprawdę?
Artykuł "112? Bywa jak głuchy telefon" ukazał się w lokalnym dzienniku 14 lutego. Czytelnik skarżył się w nim na długi czas oczekiwania na połączenie z alarmowym numerem 112. Wojewoda postanowił interweniować. Zlecił przeprowadzenie kontroli w pogotowiu ratunkowym w Zielonej Górze oraz Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Gorzowie Wlkp. - Od momentu wybrania numeru alarmowego 112 przez czytelnika Gazety Lubuskiej do momentu uzyskania połączenia z dyspozytorem Pogotowia Ratunkowego minęło nie 10 minut, jak zostało to zrelacjonowane, ale 2 minuty i 7 sekund - informuje Jarosław Śliwiński, dyrektor wydziału bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego.

Więcej: zielonagora.gazeta.pl

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account