Przebywająca w szpitalu w Kutnie dziewczynka pilnie potrzebowała transportu do specjalistycznej placówki w Łodzi. Jednak zanim karetka - jadąca trzy godziny - przybyła na miejsce, dziecko zmarło. Prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo.
Półroczna Basia do kutnowskiego szpitala trafiła w ubiegły czwartek z powodu podejrzenia zapalenia płuc. W sobotę jej stan bardzo się pogorszył, straciła przytomność - informuje TVP Info. Lekarze zadecydowali, że dziecko trzeba przewieźć do specjalistycznego szpitala w Łodzi. Wezwano specjalną karetkę Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi, która miała przetransportować dziewczynkę.
Więcej: tokfm.pl
