Mieszkańcy Sosnowca i okolic, którzy w nocy telefonowali na pogotowie pod numer 999, nie mogli za nic się dodzwonić, czytamy w serwisie katowice.gazeta.pl. Okazało się, że linia była uszkodzona.
Awarię zauważyły dyspozytorki sosnowieckiego pogotowia. U nich telefon o numerze 999 cały czas milczał. To rzecz niespotykana, poprosiły więc o pomoc policję. Kiedy stamtąd zadzwoniono na 999, okazało się, że telefon jest cały czas zajęty.
Wtedy stało się jasne, że to awaria. W normalnych warunkach bowiem, dzwoniąc na telefon 999, czekamy w kolejce na połączenie. Telefon nigdy nie daje sygnału, że jest zajęty.
- Nim zauważono awarię, można było połączyć się z nami, dzwoniąc na numer 112. Potem natychmiast przełączono numer 999 na zapasowe łącze. Awaria została usunięta około godziny czwartej nad ranem - mówi Marek Jeremicz, dyrektor Rejonowego Pogotowia Ratunkowego w Sosnowcu.
Źródło: katowice.gazeta.pl
