Dziś (18 września) o godz. 8:44 nidzicka karetka jadąca na sygnale do pacjenta z Rozdroża, u którego nastąpiło nagłe zatrzymanie krążenia na ul Traugutta na wysokości budynku starostwa przednim lewym kołem wpadła w głęboką niewidoczną dziurę zasypaną błotem i wodą.
Wjechanie w dziurę spowodowało unieruchomienia pojazdu na ok. 15 min.
Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Olsztynie wezwało drugi zespół ratownictwa medycznego i helikopter ratunkowy. Auto po przeglądzie w serwisie Renault po 1 godz. było sprawne.
— Mimo ostrożnej jazdy ze strony kierowców karetek, nasze lokalne drogi są bardzo niebezpieczne z powodu licznych ubytków w nawierzchni — Ķowi lek. med. Piotr Łukaszuk - kierownik Działu Pomocy Doraźnej ZOZ w Nidzicy.
To nie nowość, że główne ulice w naszym mieście są dziurawe. Miały w tym roku przejść gruntowny remont, ale do niego nie doszło więc powinny być przynajmniej połatane.
— Już od ponad tygodnia wyłoniona w przetargu firma naprawia dziury na terenie miasta Nidzica o powierzchni 1000 m2 metodą na ciepło, ale padające deszcze uniemożliwiają prowadzenie tych prac— mówi Janusz Adamiak, dyrektor Rejonu Dróg Wojewódzkich w Nidzicy. — Ale już od wczoraj prace idą pełną parą.
Na remont czekają też studzienki kanalizacyjne na drogach wojewódzkich w mieście, których remont jest w gestii ich właściciela czyli spółki Miejskie Wodociągi i Kanalizacja w Nidzicy.
Źródło: nidzica.wm.pl
