Ma być ogłoszony przetarg. Ambulansy zaczną jeździć do pacjentów jeszcze w tym roku. Takich zakupów nie było w białostockim pogotowiu już od dawna.
Nasze samochody są cały czas eksploatowane, niektóre mają na liczniku i 700 tys. km - mówi Mirosław Tarasiuk, dyrektor ds. medycznych Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Białymstoku. - Musimy systematycznie je wymieniać.
Chodzi o to, aby pomoc zawsze dotarła na czas, a pacjent był transportowany do szpitala w jak najlepszych warunkach. Mogą to zapewnić właśnie nowoczesne ambulanse.
Takich dużych zakupów nie było w białostockiej WSPR od kilku lat. Ostatnia większa wymiana karetek jeżdżących do ratowania życia i zdrowia była na przełomie 2009 i 2010 roku, gdy udało się kupić w sumie 12 ambulansów ratunkowych (w tym noworodkowy), sfinansowanych po części ze środków unijnych i z pieniędzy stacji. Do pacjentów zaczęły wyjeżdżać mercedesy i volkswageny. Ale przez te kilka lat i te karetki przejechały już swoje - każda ma na liczniku ponad 100 tys. km.
Teraz, dzięki temu, że pogotowie jest w niezłej kondycji finansowej, chce kupić aż dziesięć nowych pojazdów.
Czytaj więcej: poranny.pl
