Śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego nie będą lądować na terenie zajmowanym przez ogródki działkowe w pobliżu kościańskiego szpitala. Koszt likwidacji ogrodów przesądził o zmianie lokalizacji. Lądowisko dla helikopterów medycznych powstanie na terenach byłej cukrowni. Na jego wybudowanie szpital ma siedem miesięcy. Bez lądowiska nie będzie w Kościanie szpitalnego oddziału ratunkowego
Obowiązek posiadania przez szpitalne oddziały ratunkowe lądowisk dla helikopterów wynika z rozporządzenia ministra zdrowia. Po 1 stycznia 2014 roku Narodowy Fundusz Zdrowia będzie podpisywać kontrakty na prowadzenie SOR tylko z placówkami posiadającymi przyszpitalne lądowiska. O problemie pisaliśmy obszernie pod koniec kwietnia, kiedy rozpoczęto rozmowy z Polskim Związkiem Działkowców o likwidacji ogrodów położonych pomiędzy liceum, kanałem, linią kolejową i marketem Kaufland. To tam miało powstać lądowisko.
O tym, że taka lokalizacja budzi sprzeciw działkowców mówili podczas środowej sesji Rady Powiatu Kościańskiego radni Marcin Jurga i Piotr Nowakowski. W odpowiedzi usłyszeli o zmianie lokalizacji lądowiska.
- To już nieaktualne – uspokoił starosta Andrzej Jęcz. - Dziś burmistrz Kościana wysłał pismo do Polskiego Związku Działkowców w Warszawie informując, że jest to nieaktualne. Ta lokalizacja okazała się niemożliwa ze względu na zbyt duże koszty. Trzeba byłoby wypłacić działkowcom odszkodowania, poprzedzone operatami szacunkowymi biegłych rzeczoznawców, potem oczyścić teren i wynieść płytę lądowiska ponad poziom gruntu.
- Lądowisko to duży problem, lecz aby w 2014 roku mógł w Kościanie funkcjonować Szpitalny Oddział Ratunkowy, trzeba spełnić ten wymóg – przyznał dyrektor szpitala SP ZOZ Piotr Lehmann. Ocenił, że wymóg posiadania lądowiska jest pomysłem na ograniczenie liczby oddziałów ratunkowych. – Wiemy o tym od dawna, lecz liczyliśmy na złagodzenie pewnych kryteriów. Lądowisko musi być wpisane do rejestru Urzędu Lotnictwa Cywilnego i spełnić wszystkie wymogi lotnictwa cywilnego, a są one bardzo restrykcyjne i w zasadzie są dostosowane do starego typu śmigłowców sanitarnych. Nowe helikoptery tak zwanego pionowego startu zakupione przez ministerstwo zdrowia nie wymagają dużego terenu, żeby wylądować. Chcieliśmy więc zrobić lądowisko w szpitalu, co byłoby dobre z punktu widzenia logistycznego. Niestety, nie zostało ono zaakceptowane.
Zgodnie z rozporządzeniem minimalna płyta lądowiska musi mieć wymiary 25 m x 25 m. Przepisy precyzyjnie określają wysokość przeszkód, jakie mogą się pojawić na osi lądowania w odległości do 600 m od jego centrum. Właśnie dlatego lądowisko nie może powstać na terenie kościańskiego szpitala. Konieczne było znalezienie innej lokalizacji, pod warunkiem, że dojazd karetką nie będzie trwał dłużej niż 5 minut. Rozważano kilka ewentualności, a jedną z nich był właśnie teren ogródków działkowych na tyłach I Liceum Ogólnokształcącego.
Więcej: koscian.net
