Pacjenci Powiatowego Szpitala w Brodnicy z niepokojem myślą o swojej lecznicy. Od stycznia w szpitalu nie ma już szpitalnego oddziału ratunkowego - informuje Gazeta Pomorska.
- Nie ma zagrożenia życia ani zdrowia pacjentów, którzy przebywają w szpitalu - zapewnia na łamach Gazety Piotr Boiński, starosta brodnicki. - Jeśli chodzi o SOR to nie został on zlikwidowany. Nie został jednak zakontraktowany na 2013 rok. Organizacyjnie, jeśli chodzi o działalność szpitala nic to nie zmienia. Działa izba przyjęć.
Władze powiatu zapewniają, że zakres świadczonych usług, wyposażenie SOR-u czy izby przyjęć są takie same. - Decyzja dotycząca SOR-u została podjęta, ale nie uważamy jej za decyzję ostateczną - dodaje Jędrzej Tomella, wicestarosta. - Musimy negocjować, zabiegać o interesy szpitala. Od 2014 roku SOR-y mogą być tam, gdzie jest dostęp do lądowiska (brodnicki szpital spełnia to wymaganie). Intensywna terapia też nie przestanie istnieć - dodaje wicestarosta.
Więcej: rynekzdrowia.pl
