Wypadek miał miejsce na ul. Jana Pawła II, w okolicy kościoła pw. Ducha Świętego. Zderzyły się tu kia carnival i karetka pogotowia.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń, karetka pogotowia jechała na sygnale ulicą Jana Pawła II w kierunku Galerii Emka. Na skrzyżowaniu na wysokości kościoła i sklepu sieci Biedronka w bok karetki uderzyła kia carnival, która wyjechała z bocznej ulicy. Karetka przekoziołkowała dwukrotnie i wpadła na chodnik. Na szczęście w pobliżu nie było przechodniów, a karetka dopiero jechała po pacjenta.
Kierowca kii został przewieziony do szpitala z urazem kręgosłupa.
W czwartkowe przedpołudnie ulicą Jana Pawła II w kierunku galerii Emka jechała na sygnale karetka Koszalińskiego Sztabu Ratownictwa. W ulicę Staszica - w kierunku kościoła świętego Ducha - w tym samym czasie skręcał w lewo z przeciwległego pasa ruchu kierowca vana Kia Carnival. Auto osobowe uderzyło w bok pędzącego ambulansu, który kilka razy obróciło wokół osi. Karetka zmiotła znaki i słupy sygnalizacji świetlnej. Szczęśliwie nikt nie stał w tym czasie przed przejściem dla pieszych. – Jechałem na sygnale, dodatkowo miałem zielone światło – mówił na gorąco kierowca karetki. – Widziałem, jak kia zabierała się do skrętu, odbiłem w prawo myśląc, że się zmieszczę, ale on w tym czasie przyśpieszył i nas trafił.
Nieco inne są wstępne ustalenia drogówki. – Wynika z nich, że sprawcą wypadku był jednak kierowca karetki, bo zielone światło paliło się dla auta osobowego – mówi aspirant Magdalena Marzec, rzecznik prasowa koszalińskiej komendy policji. – Karetka jechała co prawda na sygnałach świetlnych i dźwiękowych, ale nawet wtedy jej kierowca powinien zachować szczególną ostrożność. Kierowca karetki został ukarany mandatem. Mogę też powiedzieć, że obaj kierowcy byli trzeźwi – dodaje M. Marzec.
Czytaj więcej: gk24.pl
