Bardziej się opłaca. A z pogotowania ratunkowego żartować nie wypada, niezależnie od tego, jak by się ten skrót źle kojarzył. Problem w tym, że LPR (to lotnicze) nie ma ostatnio w naszym regionie dobrej prasy.
Wszyscy dobrze pamiętamy burzę w mediach związaną z akcją ratowania 5-letniego Adasia, ofiary wypadku drogowego w powiecie gostyńskim. Chłopiec uległ ciężkiemu wypadkowi, ale potem musiał czekać 5 godzin zanim trafił do specjalistycznej kliniki w Poznaniu. Najwięcej oberwało się wtedy właśnie Lotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu, które nie chciało przetransportować chłopca ze szpitala w Gostyniu do poznańskiej kliniki, tłumacząc się, że w grodzie nad Kanią nie ma odpowiedniego lądowiska do helikopterów. Do dziś sprawę bada wiele ważnych instytucji, m.in. ministerstwo zdrowia i prokurator rejonowy w Gostyniu. Swoją kontrolę zakończył też wojewoda wielkopolski i NFZ.
Więcej: panoramia.media.pl
