Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Prawie trzy promile alkoholu w organizmie miał 40-latek, który w nocy zniszczył ambulans ratowników medycznych w czasie kiedy ci w jednym z mieszkań udzielali pomocy pacjentowi. Straty oszacowano wstępnie na około tysiąc złotych.

Do zdarzenia doszło środę kilka minut po północy. Ratownicy medyczni zostali wezwani do pacjenta. Zaparkowali ambulans na jednej z ulic w centrum Strzelec Krajeńskich. Wysiadając z pojazdu zauważyli idącego w pobliżu mężczyznę, który na rękach trzymał małego psa i krzyczał coś w ich kierunku.

Będąc już w mieszkaniu pacjenta usłyszeli nagle hałas i krzyki. Jeden z nich wyjrzał przez okno i zobaczył w pobliżu pojazdu mężczyznę, który wcześniej coś do nich krzyczał. Po chwili kiedy zszedł na dół zauważył, że mężczyzny już nie ma, a w karetce wyrwana jest wycieraczka z przedniej szyby. Druga również została uszkodzona. Okazało się, że takich drobnych uszkodzeń jest znacznie więcej. Straty oszacowano na około tysiąc złotych.

O zdarzeniu natychmiast zaalarmowano dyżurnego policji. Już po kilku minutach poszukiwań, sprawca był w rękach funkcjonariuszy. 40-latek po zatrzymaniu został przewieziony do policyjnej izby zatrzymań w której spędził noc. Pies, którego miał przy sobie pijany mężczyzna został przekazany pod opiekę do schroniska dla zwierząt.

Źródło: gazetalubuska.pl

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account