6 godzin! Tyle trwało oczekiwanie na pogotowie ratunkowe dla chorego dziecka. Gdy pomoc w końcu przyszła, było już za późno. 5-cio letni Dominik zmarł, mimo dramatycznej reanimacji.
Tyle tylko, że działo się to 6 godzin po pierwszej próbie wezwania karetki. Ostatecznie pogotowie zjawiło się na miejscu dopiero po interwencji lekarza z pobliskiego szpitala, który to .... zamiast karetki pofatygował się do chorego. Było już jednak za późno. Nie pomogło nawet wezwanie Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Autor reportażu: Mateusz Wróbel
Źródło: ttv.pl
