Z początkiem ub. r. szpitale w Strzelcach Opolskich, Krapkowicach, Nysie, Prudniku i Głubczycach doposażyły swoje ambulanse w radiostacje. Dzięki nim dyspozytorzy z centrów powiadamiania ratunkowego w powiatach wysyłają karetki do pacjentów. System działał bez zarzutu, ale wkrótce trzeba będzie zastąpić go innym.
W oparciu o nowe przepisy wojewoda utworzył w Opolu Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego, które do końca br. ma przejąć obowiązki wszystkich powiatowych dyspozytorni. Oznacza to, że starostowie muszą kupić nowy sprzęt, który będzie "współpracował" ze sprzętem w WCPR - informuje Nowa Trybuna Opolska.
W opinii Józefa Swaczyny, starosty strzeleckiego, to zwykłe marnowanie pieniędzy. Gdyby rządzący i wojewoda powiadomili samorządy o planowanych zmianach z odpowiednim wyprzedzeniem, właściwy sprzęt zostałby kupiony wcześniej i nie byłoby obecnie potrzeby wymiany.
Samorządowcy mają też pretensje do władz wojewódzkich, że na wymianę sprzętu dostali zaledwie kilka miesięcy. Jeżeli nie zrobią tego do końca roku, dyspozytorzy w Opolu nie będą się w stanie połączyć z ekipami karetek pogotowia. Tymczasem ani powiaty, ani szpitale nie mają środków na realizację tego zadania.
Źródło: rynekzdrowia.pl
